Stamford Bridge czeka na fetę


Chelsea Londyn będzie mistrzem Anglii 2014/15 – co do tego wątpliwości nie ma już nikt. Pytanie brzmi – czy „The Blues” przypieczętują sprawę już dziś, w meczu z Crystal Palace? Spotkanie na Stamford Bridge to nie jedyne niedzielne emocje w Premier League. O 17.00 Tottenham zagra z Manchesterem City.

Chelsea 1.35, remis 5.10, Crystal Palace 10.00 – godz. 14.30
Zwycięstwo z Manchesterem United, remis z Arsenalem i ostatnie zwycięstwo w zaległym meczu z Leicester – te wyniki załatwiły sprawę i Jose Mourinho może chodzić z wysoką uniesionym czołem. Znów w drugim sezonie pracy w klubie zbudował drużynę na miarę mistrzostwa. Zapewne Chelsea będzie chciała postawić kropkę nad „i” już dziś. Rywalem jest Crystal Palace, ligowy średniak, który pod wodzą Alana Pardew wydobył się z ligowych nizin i zaczął w miarę regularnie punktować. „Orły” potrafią zrobić niespodziankę i gdyby dziś wywiozły ze stadionu Chelsea punkt (lub trzy), wówczas trafiamy kurs 3.40.

Warto zauważyć, że Chelsea wygrała sześć z ostatnich siedmiu spotkań z Crystal Palace. Ten jedyny raz to ubiegłoroczna wygrana „Orłów” 1:0 po samobójczej bramce Johna Terry’ego. W tym sezonie podopieczni Mourinho pokonali zespół z Selhurst Park 2:1 po golach Oscara i Cesca Fabregasa. Co ciekawe – w pierwszej połowie tamtego meczu sędzia pokazał aż dwie czerwone kartki! Jedną z nich obejrzał Damian Delaney, a drugą Cesar Azpilicueta. Kurs na czerwoną kartkę w dzisiejszej rywalizacji wynosi 4.75.

Co ciekawe – dla Petra Cecha, Johna Terry’ego i Didiera Drogby będzie to już czwarty tytuł wygrany z Chelsea. Inna statystyczna „wisienka” to dorobek trenera. Mourinho w 13 sezonach swojej pracy zdobywa tytuł po raz ósmy! Takie liczby zamykają usta krytykom Portugalczyka, których nie brakuje. Dla samej Chelsea czwarty tytuł w Premier League oznacza wielką chwałę. Tylko Manchester United ma na koncie więcej mistrzostw – aż 13. Mourinho w swojej pracy z Chelsea przegrywa rzadko. Jest tylko dwóch menadżerów, którym udało się wygrać z „Mou” dwukrotnie. Jednym z nich jest Alan Pardew. Uwielbiany na Selhurst Park szkoleniowiec może dziś zostać pierwszym trenerem w Premier League, która dokona tego trzeci raz. Zwycięstwo Crystal Palace wyceniamy na 10.00.

Tottenham 3.40, remis 3.68, Manchester City 2.10 – godz. 17.00
Jeszcze kilka tygodni temu ten mecz przykuwałby wielką uwagę wszystkich kibiców. Manchester City liczył się w walce o mistrzostwo, a „Koguty” spoglądały w kierunku TOP 4, co dałoby drużynie możliwość gry w Lidze Mistrzów. Oba cele są już nieaktualne. „The Citizens” pozostała walka o wicemistrzostwo – ważne jedynie z punktu widzenia prestiżowego. „Spurs” walczą zaś o europejskie puchary, choć słowo walczą jest tu mocno na wyrost – Liga Europy to dla klubu o tak dużym budżecie jedynie rozgrywki pocieszenia. Ponadto rywalizacja nie jest zbyt zacięta, bo i Liverpool i Southampton tracą sporo punktów, a co za tym idzie ekipa z White Hart Lane nie powinna mieć większych kłopotów z europejską kwalifikacją. Dziś jednak faworytem meczu bez wątpienia są wyżej notowani goście. Szczególnie, że ostatnio w meczach z Tottenhamem radzą sobie wybornie. W trzech ostatnich grach legitymują się bilansem bramek 15-2! Jeśli dziś „Obywatele” znów wygrają różnicą więcej niż jednej bramki, trafiamy w handicap z kursem 3.65.

Poprzedni mecz obu tych ekip zapracował na miano szalonego. Manchester wygrał 4:1 po czterech golach Sergio Aguero! Dorobek „Kuna” byłby jeszcze okazalszy, gdyby ten wykorzystał jeszcze jeden rzut karny. Notabene karne w tym meczu były aż 4! Pudło z 11 metrów zaliczyli także goście, a do tego czerwoną kartką ukarany został Federico Fazio. Dziś także liczymy na sporo ciekawych wydarzeń. Kurs na co najmniej dwa gole Aguero wynosi 6.00.

Po jednej stronie lider klasyfikacji strzelców – Aguero, a po drugiej wicelider – as Tottenhamu – Harry Kane, niewątpliwie odkrycie tego sezonu. Kane nie składa broni w walce o koronę dla najlepszego snajpera ligi, ale niewątpliwie większe szanse ma Argentyńczyk, na którego koncie jest jeden gol więcej. Z ostatnich czterech meczach Kane zdobył tylko jednego gola, ale i tak ma powody do radości. Został bowiem wybrany najlepszym zawodnikiem młodego pokolenia w sezonie. Czy dziś ulubieniec publiczności na White Hart Lane potwierdzi swoją klasę? Jeśli strzeli gola jako pierwszy, możemy ustrzelić kurs 5.75.