Starcie o europejskie puchary


W Premier League coraz mniej niewiadomych. W końcówce sezonu jednym z ciekawszych elementów rywalizacji, może być batalia o miejscach gwarantujące miejsca w poszczególnych europejskich rozgrywkach. W sobotę bezpośrednie starcie o Ligę Europy stoczą ze sobą „Święci” i „Koguty”. Start już o 13.45.

Southampton 2.05, remis 3.45, Tottenham 3.80 – godz. 13.45
„Święci” byli objawieniem pierwszej części sezonu. Wielu skazywało zespół Ronalda Koeamana na spadek, po tym jak drużynę opuścili czołowi zawodnicy i szanowany trener Mauricio Pochettino. Okazało się jednak, że holenderski menadżer i jego nowe nabytki wkomponowali się w anturaż Southamptonu idealnie, a drużyna od razu zadomowiła się w czołówce sezonu 2014/15. Jak zwykle aktualne było jednak pytanie czy „czarny koń” wytrzyma narzucone przez siebie wysokie tempo czy tuż przed finiszem zmęczy się i odpadnie z gry. Przerobiliśmy ten drugi scenariusz i obecnie „Święci” są na 7. miejscu w lidze. Miejscu, które nie daje prawa gry w pucharach. Można się więc spodziewać, że gospodarze będą bardzo zmobilizowani do wygrania. Ich prowadzenie już do przerwy wyceniane jest na 2.70.

Trener Pochettino opuścił Southampton właśnie dla Tottenhamu. Będzie to więc dla niego podróż sentymentalna. Historia tego sezonu w wykonaniu „Kogutów” jest zresztą dość podobna. Długo zanosiło się na to, że zespół pod wodzą nowego szkoleniowca wreszcie „odpalił” na dobre i zagra o powrót do Champions League. Nic bardziej mylnego. Nawet wyborna forma Harry’ego Kane’a, poparta równą i skuteczną grą Christiana Eriksena, nie dały Tottenhamowi miejsca w ligowym TOP 4. Do czwartego Manchesteru City gracze z White Hart Lane tracą w chwili obecnej aż 7 punktów i trudno wierzyć w to, że jest to strata do odrobienia. Trudno też się dziwić takiej sytuacji, kiedy „Spurs” w ostatnich tygodniach stracili punkty m.in. z Aston Villą i Burnley. Na tym etapie rozgrywek to straty nie do powetowania! W takiej samej sytuacji jest zresztą „Soton”, który potykał się ostatnio na niżej notowanych Stoke i Evertonie. Remis, który ucieszy wyłącznie FC Liverpool, to w naszej ofercie kurs 3.45.

„The Reds” to wszakże trzeci zespół, który rywalizuje ze „Świętymi” i „Kogutami” o miejsca 5. (bezpośrednia kwalifikacja do Ligi Europy) i 6. (eliminacje Ligi Europy). Podopieczni Brendana Rodgersa są w najlepszej sytuacji, bo mają w zanadrzu zaległy mecz. Wygląda jednak na to, że walka o możliwość reprezentowania Anglii w Europie w sezonie 2015/16 będzie toczyła się do ostatniego gwizdka w 38. kolejce gier. Wracając do sobotniego hitu kolejki warto przypomnieć, że pierwszy mecz obu ekip na White Hart Lane zakończył się zwycięstwem „Kogutów” 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił Christian Eriksen. Jeśli Duńczyk wpisze się na listę strzelców także na St Mary’s Stadium, trafimy kurs 4.80.

Bezpieczne 90+ - sprawdź promocję Unibetu

Największym atutem w ofensywie Tottenhamu będzie jednak zapewne Harry Kane, współlider klasyfikacji strzelców Premier League. Anglik ma w dorobku 20 bramek, tyle samo co Argentyńczyk Sergio Aguero. Jedną bramkę mniej zanotował mający problemy zdrowotne Diego Costa. Wydaje się, że kwestia korony dla najlepszego snajpera ligi rozstrzygnie się między tym tercetem. Przez pewien czas w tym sezonie zanosiło się, że także Graziano Pelle z Southamptonu będzie w czołówce, ale od pewnego czasu ma on problem z trafianiem do siatki i jego dorobek to obecnie 9 goli. Gol nr 10 w kluczowym pojedynku z sąsiadami w tabeli to w ofercie Unibetu kurs 2.85.