Startują znów na Old Trafford


Długo oczekiwany przez fanów Premier League start ich ukochanych rozgrywek to już kwestia godzin. Piłkarze najpopularniejszej ligi na świecie wybiegną na boiska już jutro, a na pierwszy ogień idzie bardzo ciekawe starcie Manchesteru United z Tottenhamem. Rok temu liga także startowała na Old Trafford.

Manchester United 1.62, remis 4.00, Tottenham 5.75 – godz. 13.45
Tamtej inauguracji fani „Czerwonych Diabłów” nie wspominają miło. Ich zespół pod wodzą nowego trenera, Louisa van Gaala przegrał 1:2 ze Swansea, w której oficjalny debiut zaliczał polski bramkarz – Łukasz Fabiański. Mimo początkowych przeciwności losy, Manchester United zdołał zakończyć sezon w TOP4, co zagwarantowało ekipie holenderskiego menadżera eliminacje Ligi Mistrzów. Zanim jednak ManU stanie do walki o piłkarską elitę, rozpocznie nowy sezon zmagań w lidze. Po serii letnich wzmocnień fani United nie wyobrażają sobie kolejnej wpadki już na starcie. Zwycięstwo gospodarzy różnicą co najmniej dwóch bramek wyceniane jest na 2.55.

Wraca „Bezpieczne 90+” – nie przegap okazji

Te wzmocnienia to przede wszystkim posiłki w drugiej linii. Do United trafili Bastian Schweinsteiger, Morgan Schneiderlin i Memphis Depay. Ponadto nowymi nabytkami zespołu zostali bramkarz – Sergio Romero oraz obrońca Matteo Darmian. Niewykluczone, że to nie koniec transferów van Gaala, bowiem wciąż nieobsadzona wydaje się linia ataku. Poza Waynem Rooneyem w zespole brakuje snajperów. Robin van Persie przeszedł do Fenerbache, a Radamel Falcao do Chelsea. Z wypożyczenia wrócił wprawdzie Javier Hernandez, ale jest on kontuzjowany i jedyną kontropcją dla Rooneya jest w tym momencie młodziutki Wilson. „Red Devils” mierzą więc w kupno snajpera i sami drżą o to czy Real Madryt nie podkupi im Davida de Gei, bowiem o tym transferze mówi się od wielu miesięcy. Wszystko wskazuje jednak na to, że de Gea w sobotę wystąpi w meczu z „Kogutami”. Jeśli zachowa czyste konto, trafimy kurs 2.25.

Letnia przerwa w Tottenhamie przebiegła bardzo spokojnie. Mauricio Pochettino postawił na stabilizację, mając w pamięci poprzednie okienka, kiedy to zespół opuszczali najlepsi zawodnicy, a w ich miejsce sprowadzano za wielkie pieniądze tabuny kolejnych graczy. Ty razem udało się zatrzymać największy skarb, objawienie sezonu 2014/15 – Harry’ego Kane’a. W dodatku silniejsza wydaje się być linia obrony, wzmocniona Tobym Alderweireldem oraz Kieranem Trippierem. Praktycznie nikt nie typuje „Spurs” jako kandydata do czołowej czwórki ligi, ale być może właśnie to będzie atutem „Kogutów” i pozwoli im sprawić niespodziankę. Zespół ma spory potencjał i jeszcze większy głód sukcesów. Podwójna szansa na gości sobotniego meczu na Old Trafford to kurs 2.35.

W zeszłym sezonie pierwszego gola nowych rozgrywek zdobył Koreańczyk – Ki Sung-Yeung we wspomnianym meczu Manchester United – Swansea. Kto tym razem otworzy strzelanie w Premier League? Najpoważniejsi kandydaci to oczywiście snajperzy reprezentacji Anglii – po jednej stronie Wayne Rooney, który jest o jedną bramkę od zostania trzecim strzelcem w historii klubu. Jeśli to on trafi jako pierwszy, wejdzie nam kurs 4.80. Po drugiej stronie Harry Kane. Jego 21 goli w zeszłym sezonie było wyrównaniem klubowego rekordu. W wypadku Kane’a za bramkę inaugurującą strzelanie w Premier League 2015/16 płacimy kursem 7.50.