Szlagier gorszego sortu


Tego przed sezonem nie przewidywał nikt. Na kilka dni przed końcem kalendarzowego roku mecz Manchesteru United z Chelsea będzie starciem 6. z 15 drużyną. W równoległym świecie Ekstraklasy byłby to mecz Lecha Poznań z Górnikiem Zabrze, więc może coś jest na rzeczy. Kto wyjdzie górą z tego pojedynku „kulawych”? Złośliwcy zapewne liczą na remis, który pogłębiłby tylko fatalną sytuację obu stron.

Manchester United 2.50, remis 3.35, Chelsea 3.06 – godz. 18.30
Pierwsi nie wytrzymali sternicy z Londynu. Z pracą pożegnał się Jose Mourinho. Drużynę „The Blues” objął Guus Hiddink i na „dzień dobry” Chelsea gładko ograła Sunderland. Był to swoisty powiew optymizmu, ale nikt nie robił z tego wielkiego sukcesu – „Czarne Koty” wałęsają się po ligowym dnie od dłuższego czasu. Już tydzień później Chelsea zaledwie zremisowała z Watfordem. Sobotni mecz był pełen emocji. Londyńczycy prowadzili 1:0, przegrywali 1:2, a przy stanie 2:2 rzut karny haniebnie spartaczył Oscar, który poślizgnął się, nabiegając na piłkę. Okazja na drugie zwycięstwo z rzędu przepadła. Dziś serię trzeba znów budować od zera, ale nie będzie to zadanie łatwe. Kurs 3.06 mówi sam za siebie.

Mistrzowie Anglii przyjeżdżają na Old Trafford, gdzie ostatnimi czasy trwa regularna stypa. United nie wygrali siedmiu ostatnich meczów, co jest najgorszą serią tego klubu od 1990 roku! Ewentualna porażka może być piątą z rzędu porażką „Czerwonych Diabłów” – tak tragicznej serii zespół nie notował od listopada 1936 roku! Jeszcze miesiąc temu ekipa Louisa van Gaala otwierała tabelę Premier League i liczyła się w walce o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Mimo że gra drużyny nie zachwycała, wyglądało na to, że idą lepsze czasy dla spragnionych sukcesów kibiców United. Nic z tego – sytuacja zmieniła się diametralnie i teraz zanosi się raczej na trzeci z rzędu sezon upokorzeń, w którym walka o TOP4 to maksimum możliwości. By zachować realne szanse na pozostanie w grze o coś więcej, United powinni dziś wygrać. Do tego potrzeba jednak goli, a zespół strzela niezwykle rzadko. Over 1,5 bramki gospodarzy to kurs 2.60. W ostatnich tygodniach taka sytuacja „Czerwonym Diabłom” jednak się nie zdarzała…

W sobotę podopieczni van Gaala przegrali 0:2 ze Stoke City, po raz kolejny grając nudną i przewidywalną piłkę. Van Gaal, który i tak był faworytem nr 1 bukmacherów do zwolnienia, tylko pogłębił swoje trudne położenie. Wielu spodziewało się, że już przed dzisiejszym meczem z Chelsea zostanie on wyrzucony, a w jego miejsce zatrudniony zostanie Mourinho. Byłby to niesamowity smaczek rywalizacji, gdyby Portugalczyk poprowadził United w meczu przeciwko klubowi, którego trenerem był jeszcze 2 tygodnie temu! Nic takiego się jednak nie stało – prawdopodobnie Holender dziś gra o życie. Wygrana może utrzymać go pod respiratorem nadziei. Porażka na 99% będzie oznaczała zwolnienie i prawdopodobnie emeryturę. Wściekłość kibiców Manchesteru narasta z meczu na mecz – wyeliminowanie z Ligi Mistrzów zbiegło się z katastrofalną serią w lidze, a to wszystko podlewane jest od początku rozgrywek 2015/16 nudnym, słabym stylem gry. Taki styl obronić mogą tylko wyniki – tak wiele razy było w wypadku drużyn prowadzonych przez Mourinho. Gdy w wielkim klubie nie ma stylu i nie ma wyników, nie ma też złudzeń – trener może pakować walizki.

Przy bardzo niekorzystnym układzie spotkań, może dojść do przedziwnej sytuacji, w której Chelsea wyląduje dziś w strefie spadkowej. Warunki? Porażka „The Blues” z United i zwycięstwa Newcastle (z West Bromwich), Norwich (z Aston Vilą) i Swansea (z Crystal Palace). Niemożliwe? Może mało prawdopodobne, ale nie traktujemy tego scenariusza w kategoriach fantastyki. Mistrz Anglii w strefie spadkowej w Nowy Rok? To byłaby rzecz tyleż sensacyjna, co wręcz groteskowa. Tak niesamowity jest sezon 2015/16 w Premier League.

Ekipie Chelsea sprawy na pewno nie ułatwi fakt, że z powodu kartek w dzisiejszym pauzować będzie Diego Costa. Hiszpan strzelił oba gole dla Chelsea w Boxing Day przeciwko Watfordowi. Kto go zastąpi w pierwszej linii? Faworytem jest Loic Remy. Kurs na to, że Francuz wpisze się na listę strzelców wynosi 3.65.

Choć na myśl o stylu gry obu zespołów ciarki przechodzą nam po plecach, a włos jeży się na głowie, choć miejsca w tabeli dzisiejszych adwersarzy nie napawają nas niczym pozytywnym, to mimo wszystko – przed nami szlagier Premier League. Może szlagier gorszego sortu, ale zawsze mecze Chelsea z Manchesterem United będzie ważnym wydarzeniem w Anglii.