Wtorkowe emocje Premier League


W weekend w Anglii rozgrywano kolejną rundę rozgrywek FA Cup. Kibice spragnieni emocji Premier League nie zdążyli bardzo zatęsknić, a ich ulubiona liga wraca do gry. Dziś i jutro 24. kolejka zmagań o tytuł mistrzowski. Większość spotkań już dziś.

Leicester 2.65, remis 3.45, Liverpool 2.80 – godz. 20.45
Zaczynamy od sensacyjnego lidera tabeli, który wcale nie zamierza spuszczać z tonu i rezygnować z walki o tytuł. Jak na razie „Lisy” mają na koncie trzy punkty więcej niż Arsenal i Manchester City. Dziś jednak zadanie przed którym stoją podopieczni Claudio Ranieriego nie jest łatwe w realizacji. Do Leicester przyjeżdża bowiem Liverpool – zespół, z którym zawsze należy się liczyć. To właśnie „The Reds” w Boxing Day ubiegłego roku zatrzymali rozpędzone „Lisy”, wygrywając na Anfield Road 1:0. Był to pierwszy mecz Leicester w sezonie 2015/16 bez strzelonego gola! Gola na wagę trzech punktów strzelił wówczas Christian Benteke. Bramka Belga w dzisiejszym meczu oznaczona jest kursem 3.15.

Po porażce na Anfield Leicester wpadł w drobne turbulencje – nie strzelił gola także w dwóch kolejnych meczach – z Manchsterem City i Bournemouth, ale oba te spotkania udało się ekipie Ranieriego zremisować 0:0. Potem w trzech kolejnych meczach przyszły dwa zwycięstwa przedzielone remisem i nikt już nie pamięta o drobnych perturbacjach na przełomie roku 2015 i 2016. Leicester to znów pełnoprawny uczestnik wyścigu o tytuł – czy to się komuś podoba czy nie. Z kolei Liverpool wciąż nie potrafi złapać odpowiedniego rytmu i dobre mecze przeplata słabymi. Dziś remis lub wygrana gości oznacza kurs 1.55.

Arsenal 1.77, remis 3.70, Southampton 5.25 – godz. 20.45
Arsenal także gra u siebie i także ma do wyrównania rachunki z Boxing Day. 26 grudnia „Święci” rozbili Arsenal u siebie 4:0. To najwyższa porażka „Kanonierów” w tym sezonie i zdecydowanie najgorszy mecz zespół Arsene’a Wengera. Londyńczyków nie wychodziło praktycznie nic, a rywalom – dokładnie odwrotnie – niemalże wszystko. Arsenal ma jednak w tym sezonie poważny atut – nie przegrywa dwóch spotkań z rzędu, nie daje nikomu podstaw by mówić o kryzysie. A skoro ostatni ligowy mecz „The Gunners” to właśnie porażka z Chelsea, zatem dziś wiele wskazuje na to, że gospodarze znów się odkują. Wygrana Arsenalu różnicą co najmniej dwóch goli to kurs 3.50.

Wenger ma powody do radości. Do zdrowia wrócili już Alexis Sanchez i Francis Coquelin. To ogromne wzmocnienia dla drugiej linii Arsenalu. Obaj zagrali w weekendowym spotkaniu Pucharu Anglii przeciwko Burnley, które Arsenal wygrał 2:1. Do zdrowia wraca powoli także Danny Welbeck. Przedłuża się za to absencja Jacka Wilshere’a, znów kontuzji doznał Tomas Rosicky, a Santiego Cazorli prawdopodobnie w tym sezonie już na boisku nie zobaczymy. Z kolei whttps://pl.unibet.com/betting#/event/1002750490 Southampton nie sposób nie wspomnieć o istotnym zimowym transferze – zespół z St Mary’s Stadium zasilił były gracz QPR – Charlie Austin. To napastnik z krwi i kości, co udowadniał w sezonie 2014/15. Czy to właśnie jego najbardziej powinni obawiać się Laurent Koscielny i spółka? Gol Austina za 3.65.

Sunderland 7.80, remis 4.72, Manchester City 1.46 – godz. 20.45
Trzeci z głównych faworytów do mistrzostwa Anglii zagra na wyjeździe, ale przed nim teoretycznie najłatwiejsze zadanie – mecz ze stałym lokatorem strefy spadkowej – Sunderlandem. „Czarne Koty” wyprzedzają w tabeli jedynie Aston Villę, która powoli może już szykować się do rywalizacji w Championship w sezonie 2016/17. Gospodarze legitymują się najsłabszą w lidze defensywą – stracili już 46 bramek. Z kolei Manchester City to najlepsza w Premier League ofensywa – 45 goli na koncie „Citizens”. Gdy do tego dorzuci się fakt, że w dobrej formie jest wreszcie zdrowy od dłuższego czasu Sergio Aguero, to wydaje się, że pytanie na wieczór na Stadium of Light brzmi – ile goli zapakują gospodarzom przyjezdni z Manchesteru. Over 3,5 w ich wykonaniu to kurs 5.00.

Zawodnicy Manuela Pellegriniego nie mogą złapać równej formy – niemal każde zwycięstwo przeplatają remisem lub porażką. Takie straty punktów nie pozwalają im na zacumowanie na szczycie ligi, ale to właśnie „Obywatele” są kandydatem nr 1 do złotych medali. Ciekawe jak na drużynę podziała wczorajsza wiadomość – po tym sezonie z klubem żegna się Pellegrini, a stery na Etihad Stadium obejmie nie kto inny jak Pep Guardiola.

Skorzystaj z promocji „Bezpieczne 90+”

W pozostałych dzisiejszych meczach – Norwich podejmie Tottenham, West Ham zagra z Aston Villą, Crystal Palace z Bournemouth, Manchester United będzie gościł Stoke, a West Brom spotka się ze Swansea.