Puchar Narodów Afryki czas zacząć


W Gwinei Równikowej rozpoczyna się rywalizacja o prymat na „Czarnym Lądzie”. 30. Puchar Narodów Afryki potrwa do 8 lutego i wyłoni najlepszą reprezentację. Nie będą nią na pewno obrońcy tytułu – Nigeryjczycy, którzy odpadli w eliminacjach!

Puchar Narodów Afryki - obstawiaj już teraz

Wśród 16 ekip, które powalczą o mistrzostwo Afryki, faworytami są na pewno drużyny Wybrzeża Kości Słoniowej i Algierii. „Słonie” dysponują najlepszą personalnie kadrą, z zawodnikami, którzy są czołowymi postaciami swoich klubów w Europie. To jednak Algieria z zespołów afrykańskich zaprezentowała się najlepiej na Mundialu, gdzie postraszyła nawet Niemców w 1/8 finału. Kurs na zwycięstwo WKS i Algierii jest dokładnie taki sam – wynosi 5.00.

W zespole Iworyjczyków czołowe role odgrywać będą na pewno dobrze znani kibicom angielskiej Premier League bracia Toure. Yaya to trzykrotny zdobywca nagrody dla najlepszego piłkarza „Czarnego Lądu”. Poza nimi o sile „Słoni” decydują Gervinho, Serge Aurier czy Wilfried Bony. Świeżo upieczony nabytek Manchesteru City (Bony – przyp. red.) jest faworytem do nagrody króla strzelców. Kurs 6.00. Niżej oceniane są szanse Ghanijczyka – Asamoah Gyana – 11.00.

Mocnym kandydatem do medalu wydaje się być także Senegal. Szczególne wrażenie robi linia ataku tej reprezentacji – Papis Cisse (Newcastle), Sadio Mane (Southampton) i Moussa Sow (Fenerbache). W drugiej linii dużo zależeć będzie od Cheikhou’a Kouyate (West Ham) czy Alfreda N’Diaye (Betis). Bardzo europejska reprezentacja Senegalu ze złotem Pucharu Narodów Afryki? 12.00.

Warto nadmienić, że 30. Puchar Narodów Afryki miał odbywać się w Maroku. Z powodu zagrożenia epidemiologicznego wirusem eboli zdecydowano się jednak przenieść turniej finałowy do Gwinei Równikowej. Dzięki temu miejsce gospodarza w grupie A zajęli Gwinejczycy, którzy wcześniej odpadli w eliminacjach. Kurs na ewentualny triumf gospodarzy wynosi jednak aż 20.00.

Zdecydowanie ciekawiej zapowiadają się rywalizacje w grupach C i D turnieju. Grupę C tworzą Ghana, Algieria, RPA i Senegal i zestawienie to można określać mianem „grupy śmierci”. W grupie D zagrają Wybrzeże Kości Słoniowej, Mali, Kamerun i Gwinea. Polscy kibice zapewne mocno zaciskać będą kciuki za Malijczyków. Trenerem tej reprezentacji jest bowiem Henryk Kasperczak. Złoto dla drużyny Mali wyceniamy na 21.00.

W sobotnich meczach Gwinea Równikowa zagra z Kongo, a Burkina Faso z Gabonem. W zespole Burkina Faso zobaczymy dwóch zawodników znanych z polskiej Ekstraklasy – Prejuce’a Nakoulmę i Abdou Razacka Traore. Wygrana Burkina Faso w pierwszym grupowym meczu oznaczona jest kursem 2.70.