10 najbardziej absurdalnych zakładów przed Euro 2016


Każdy fan futbolu w głowie obmyśla już możliwe scenariusze zbliżającego się Euro 2016. Typuje możliwe niespodzianki, a także próbuje wskazać „pewniaków” do zwycięstw i sukcesów. W naszej ofercie nie brakuje jednak także bardziej szalonych zakładów, które przecież nie muszą okazać się strzałami kulą w płot. Przykłady? Albania wygrywa grupę A, Francja zajmuje w niej ostatnie miejsce i jednocześnie Irlandia Północna wygrywa grupę C, a Niemcy zajmują w niej ostatnie miejsce. Kurs 5001. Inny typ z tej kategorii? Finał Irlandia vs Irlandia Północna. Albo to: Szwecja wygra Euro, pokonując w finale 4:0 Islandię. Niby nierealne, ale kto przed sezonem 2015/16 wskazywał na mistrzostwo Anglii dla Leicester? Pora na mniej lub bardziej abstrakcyjne, a na pewno bardzo absurdalne zakłady z naszej oferty!

10. Zaczynamy dość spokojnie, bo takie sytuacje widywaliśmy w ostatnich kolejkach Ekstraklasy kilka razy. Kontuzja sędziego. Jeśli dowolny arbiter zostanie zastąpiony w czasie turniejowego meczu przez technicznego, wówczas trafiamy kurs 7.00.

9. Polak Węgier dwa bratanki? Niby tak, ale możemy też postawić, że Robert Lewandowski w pojedynkę strzeli na Euro więcej bramek niż cała reprezentacja „Madziarów”. Takich zakładów w ofercie jest zresztą mnóstwo. W wypadku „Lewego” i Węgrów kurs 4.00.

8. Czy ktokolwiek skopiuje charakterystyczną dla Cristiano Rolando cieszynkę? Jeśli tak się stanie, zgarniamy kurs 7.00.

7. Jeśli jesteśmy już przy wielkich snajperach, możemy obstawić, że podczas turnieju Zlatan Ibrahimović ogłosi zakończenie gry w kadrze narodowej. Kurs 9.00.

6. Z innej beczki. Coś z czego zasłynął Kazimierz Deyna, a powtórzyć w historii polskiego futbolu potrafił np. Maciej Żurawski – gol bezpośrednio z rzutu rożnego. Wystarczy jeden taki „rodzynek” w czasie Mistrzostw Europy, a przebicie wynosi 48.00!

5. Wiele osób interesują też wątki poboczne, towarzyszące Euro. Ot choćby kto zasiądzie na trybunach podczas piątkowego meczu otwarcia. Jeśli znajdzie się tam Sepp Blatter, trafiamy kurs 8.00, a jeśli na trybunach dostrzeżemy „enfant terrible” francuskiego futbolu, Karima Benzemę, trafiamy kurs 12.00.

4. Z kolei jeśli na boisku w dowolnym spotkaniu dostrzeżemy psa lub kota, który przechadzać się będzie po murawie, możemy pomnożyć swój wkład o 41.00.

3. Bardziej prawdopodobny wydaje się wariant, w którym jeden z turniejowych meczów zostaje przerwany z powodu wtargnięcia na boisko… drona! Takie zdarzenie wyceniamy na 16.00.

Zwrócimy kasę jeśli Twoja drużyna odpadnie po rzutach karnych

2. Wracając do samej gry. Gdyby Walia zdobyła tytuł Mistrzów Europy po decydującej bramce Joe Allena w finałowym meczu, otrzymujemy kurs wysokości 751.00!

1. Prawdziwe „combo” na koniec. Szwecja pokonuje Niemców w finale 2:0, Zlatan Ibrahimović zostaje królem strzelców, a Mesut Özil królem asyst. Teoretycznie wszystko możliwe, ale razem daje kurs 5001.00!

Miłej zabawy!