Co Litwini sprawdzają?


Licznik dni do Euro 2016 wybija cyfrę 4. I to właśnie dziś, na cztery dni przed startem imprezy i na niecały dzień przed pierwszym grupowym meczem, Polacy zagrają ostatni mecz sparingowy. W Krakowie rywalem biało-czerwonych będzie Litwa. Co zyskamy na tym test-meczu? Co sprawdzą Litwini?

Polska 1.20, remis 6.55, Litwa 15.50 – godz. 18.00
Po przegranym 1:2 meczu z Holandią mieszają się głosy tonujące hurraoptymizm przed Euro, z głosami, które twierdzą, że nie stało się tak naprawdę nic, a wyniki i gra w meczach towarzyskich nie mają żadnego znaczenia. Prawda, jak to bywa zwykle, leży gdzieś po środku, ale jak świat światem, a futbol futbolem, zespoły przed wielkimi imprezami sprawdzają swoją formę w meczach kontrolnych. Dziś mecz z gatunku tych, po których można poprawić sobie nastroje i wysoko wygrywając dać do zrozumienia grupowym rywalom, że dyspozycja jest w najlepszym porządku. Kurs na wygraną Polski różnicą przynajmniej trzech goli (handicap 0:2) wynosi 2.60.

Zwracamy kasę, jeśli twoja drużyna odpadnie po rzutach karnych – promocja

Niewątpliwie w dzisiejszym meczu trener Adam Nawałka da szansę gry zawodnikom rezerwowym, by sprawdzić także ich dyspozycję oraz przydatność na mistrzostwach. Można spodziewać się wielu zmian personalnych, a być może także roszad w kwestii ustawienia. Kontuzja Macieja Rybusa, która wykluczyła go z gry na Euro 2016, spowodowała spory zamęt. Dwie pozycje w linii obrony reprezentacji obsadzone są w tym momencie znakami zapytania. Do gry na lewej stronie defensywy pretendują Artur Jędrzejczyk i Jakub Wawrzyniak, a drugim środkowym obrońcą u boku Kamila Glika może być Michał Pazdan (bardzo słaby występ z Holandią), Bartosz Salamon i Thiago Cionek. Na kogo już w niedzielę postawi Nawałka i czy dzisiejszy mecz towarzyski może w jakikolwiek sposób ukierunkować selekcjonera? Te pytania pozostają jak na razie bez odpowiedzi, a wraz z nimi narasta niepewność. Bez skonsolidowanej defensywy trudno marzyć o dobrych wynikach we Francji.

Do pełni zdrowia wrócił już Grzegorz Krychowiak. Pomocnik Sevilli trenuje już na pełnych obrotach i być może dziś otrzyma od Nawałki szansę gry. To oczywiście byłby nieco ryzykowny manewr, ale brak „Krychy” z Holandią był nadto widoczny, więc być może Nawałka pośle swojego asa do boju, by choć trochę przywrócić go do meczowego rytmu. Ryzyko kontuzji podstawowych zawodników to zresztą największy znak zapytania przy przedturniejowych meczach towarzyskich. Z jednej strony wiadomo, że mecze te są potrzebne. Druga strona medalu jest taka, że ewentualne urazy mogą najważniejszych zawodników mogą pogrzebać szanse drużyny w turnieju, zwłaszcza jeśli dopadną kluczowych piłkarzy. W naszym wypadku nietrudno sobie wyobrazić jakim ciosem byłoby ewentualne wykluczenie z gry Roberta Lewandowskiego czy wspomnianego Krychowiaka.

Podwyższamy kurs na Francję – promocja

Problem bogactwa męczy zaś trenera Nawałkę przy obsadzie bramki. Do tej pory wydawało się, że pewniakiem do gry we Francji jest Łukasz Fabiański. Niespodziewanie w meczu z Holandią szansę gry otrzymał jednak Wojciech Szczęsny i od razu zrodziło się pytanie czy oznacza to zmianę hierarchii na tej pozycji w reprezentacji. Tak czy owak – wszyscy trzej bramkarze (włącznie z Arturem Borucem) to fachowcy wysokiej klasy i akurat o ich postawę na Euro 2016 nie musimy się specjalnie martwić. Kurs na czyste konto z Litwą wynosi 1.48.

Litwini nie zaliczają się nawet do europejskich średniaków i doprawdy trudno przewidywać, by mieli dziś sprawić Polakom wielkie kłopoty. Niedawno kadrę objął nowy trener – Edgaras Jankauskas. Jak na razie wyniki Litwinów pod jego wodzą nie napawają kibiców w tym kraju zbyt dużym optymizmem – porażki 0:1 z Rumunią i 0:3 z Rosją, a także zwycięstwo 2:0 z Estonią. Ot, taki jest właśnie poziom litewskiej piłki. Wydaje się więc, że Fedor Cernych, napastnik Jagiellonii Białystok, wraz ze swoimi reprezentacyjnymi kolegami, powinni dziś na stadionie Wisły Kraków odebrać solidną lekcję piłki od jednego z kandydatów do roli „czarnego konia” na Euro 2016. Tak przynajmniej nam wszystkim się marzy. Jak będzie w rzeczywistości? Pożyjemy, zobaczymy.