Copa po pierwszym odsiewie


Z rozgrywkami o prymat na południowoamerykańskim kontynencie pożegnały się cztery najsłabsze drużyny. Turniej wchodzi w kluczową fazę pucharową, gdzie nie ma już miejsca na wpadki i słabszą formę. Już w ćwierćfinale zobaczymy pierwsze szlagiery.

Copa America – sprawdź kursy

Faworytem do wygrania turnieju wciąż pozostaje Argentyna 2.80, ale „Albicelestes” fazy grupowej nie mogą zaliczyć do w pełni udanych kampanii. Remis z Paragwajem i dwa wymęczone zwycięstwa, to rezultat poniżej oczekiwań. Nie błyszczy ani Messi, ani żadna z pozostałych gwiazd reprezentacji. Na dodatek Argentyńczycy już w ćwierćfinale zmierzą się z silną Kolumbią, która wprawdzie w grupie spisała się jeszcze gorzej (zajęła zaledwie 3. miejsce), ale jednak na papierze ma kim straszyć. Obie drużyny jeśli marzą o awansie do półfinału powinny zaprezentować się lepiej niż w początkowej fazie Copy. Najciekawszy naszym zdaniem ćwierćfinał odbędzie w nocy z piątku na sobotę.

Obecnie na drugim miejscu wg szans na wygranie Mistrzostwa Ameryki Południowej plasuje się Chile – 3.25. Gospodarze to bodaj jedyny zespół, który nie rozczarował swoją grą w grupie. Wygrane 2:0 z Ekwadorem i 5:0 z Boliwią oraz remis 3:3 z Meksykiem – mecze Chilijczyków oglądało się naprawdę dobrze. Nawet alkoholowy incydent z udziałem Arturo Vidala nie wpłynął negatywnie na sytuację zespołu. O półfinał Alexis Sanchez i spółka zagrają przeciwko Urugwajowi. Obrońcy tytułu grupową rywalizację zakończyli za plecami Argentyny i Paragwaju, ale z najlepszym bilansem trzecich miejsc prześlizgnęli się dalej. Bez Luisa Suareza Urugwaj traci bardzo wiele ze swej jakości i nie dziwi zatem fakt, że faworytem pierwszego z ćwierćfinałów będzie Chile.

Ostatnią parę ćwierćfinałową (mecz w nocy z soboty na niedzielę) tworzą Brazylijczycy i Paragwajczycy. Finaliści poprzedniej Copy zaliczyli niezłe trzy mecze w grupie B, remisując z faworyzowanymi Argentyńczykami i Urugwajczykami oraz pokonując Jamajkę. Wartościowy był zwłaszcza remis z „Albicelestes” wyrwany mimo wyniku 0:2. Paragwaj może śmiało powalczyć z bardzo przeciętnie grającą Brazylią, która w grupie wymęczyła dwa zwycięstwa i przegrała z Kolumbią. Na dodatek „Canarinhos” do końca turnieju będą musieli radzić sobie bez Neymara, który został zawieszony na cztery mecze. To efekt przepychanki w jaką gwiazdor Barcelony wdał się po końcowym gwizdku drugiego meczu w grupie. Neymar kopnął piłką w Carlosa Baccę, co sędzia zakwalifikował jako wybitnie niesportowe zachowanie. Było to też ognisko zapalne konfrontacji zbiorowej, w czasie której król strzelców Ligi Mistrzów także był aktywny. Pozbawieni swego lidera Brazylijczycy nie wyglądają jak drużyna, którą stać na wygranie Copa America 2015. Takie rozstrzygnięcie Unibet wycenia na 5.00.

Zdecydowanie najmniejsze emocje wywołuje konfrontacja Boliwii z Peru. Trudno w którejś z tych ekip widzieć potencjalnego zwycięzcę turnieju, a już sam awans do półfinału będzie dla jednej z drużyn sporym sukcesem.