Do Francji przez Frankfurt


Na naszych oczach pisze się historia. Do meczu z Niemcami przystępujemy jako lider grupy i zespół, który wygrał poprzednią bezpośrednią konfrontację. Dziś nawet porażka we Frankfurcie nie będzie końcem świata dla kadry Adama Nawałki, ale każdy inny wynik będzie nie tylko niespodzianką, ale przede wszystkim gigantycznym krokiem w kierunku francuskiego Euro 2016.

Niemcy 1.29, remis 5.75, Polska 11.00 – godz. 20.45
Minimum remis pozwoli biało-czerwonym utrzymać się na przedzie tabeli grupy D eliminacji do Mistrzostw Europy. W poniedziałek nasi zawodnicy grają u siebie z Gibraltarem i choć to niezbyt sportowa postawa, zgodne z logiką jest dopisywanie trzech oczek każdemu kolejnemu rywalowi tego zamorskiego terytorium Wielkiej Brytanii. Po tym meczu Polsce pozostaną już tylko dwa październikowe spotkania – ze Szkocją na wyjeździe i Irlandią u siebie. Euro jest na wyciągnięcie ręki. Remis lub wygrana Polski w dzisiejszym meczu to kurs 3.80.

Obstaw mecz i zyskaj zakład bez ryzyka

Trzeba jednak pamiętać kto jest faworytem. Gospodarze to nie tylko mistrzowie świata, ale też reprezentacja, z którą do tej pory wygraliśmy zaledwie raz. Wprawdzie ten raz to pamiętne 2:0 z października ubiegłego roku, ale patrząc na historię całościowo – nie mamy się czym pochwalić. Zespół Joachima Loewa z trudem zniósł jedno upokorzenie i na pewno dziś reprezentanci Niemiec będą szczególnie zmobilizowani, chcąc wziąć na Polsce rewanż, przy okazji wskakując na fotel lidera grupy. Można być pewnym, że gospodarze od początku z furią rzucą się do ataku. Ich prowadzenie do przerwy wyceniane jest na 1.76.

 

Bohaterów poprzedniego meczu Polski z Niemcami było kilku. Jednym z nich na pewno Kamil Glik. Stoper włoskiego Torino zatrzymywał wiele akcji napędzających się mistrzów świata i był twardy jak skała. Od jego postawy we Frankfurcie zależy bardzo wiele. Do roli jego partnera w środku defensywy szykowany był Michał Pazdan, ale obrońca Legii doznał urazu łokcia, który wyklucza jego występ w najbliższych meczach kadry. Nie zagra także inny gracz z Ekstraklasy – Karol Linetty. Pomocnik Lecha Poznań został znokautowany piłką na jednym z treningu reprezentacji. Te urazy zwiększają szansę na występ od pierwszych minut Tomasza Jodłowca. Gol „Jodły” oznaczony jest kursem 12.50.

Trener Nawałka ma zresztą całkiem sporo zagwozdek. Pierwsza z nich to obsada bramki. Fenomenalnie w sezon w AS Romie wszedł Wojciech Szczęsny, jeden z bohaterów poprzedniej potyczki z Niemcami. Ostatnio jednak numerem 1 w kadrze był Łukasz Fabiański, który w Swansea nie schodzi poniżej pewnego poziomu i od ponad roku prezentuje wysoką dyspozycję. Zapewne to właśnie „Fabian” stanie między słupkami bramki. Jeśli zachowa czyste konto – trafiamy kurs 8.50.

Kolejny problem Nawałki to lewa obrona. Etatowy zawodnik na tej pozycji Jakub Wawrzyniak jest bez formy (jest „cienki”, jakby powiedzieli niektórzy) i nie dostał powołania. Wygląda na to, że na tej pozycji zobaczymy kogoś z dwójki Artur Jędrzejczyk – Maciej Rybus. Do wysokiej formy daleko także Łukaszowi Piszczkowi, który w ostatnich tygodniach częściej leczył się, niż grał w Borussii Dortmund. Na skrzydłach drugiej linii jest niewiele lepiej. Jakub Błaszczykowski dopiero co zmienił barwy klubowe, by wreszcie zacząć grać. Sławomir Peszko to jedna wielka niewiadoma. Prędzej na jednym z boków zobaczymy Kamila Grosickiego. „Pewniakami” w naszym składzie drugiej i pierwszej linii wydają się być tylko Grzegorz Krychowiak, Arkadiusz Milik i Robert Lewandowski. Gol tego ostatniego, który w Niemczech czuje się przecież jak ryba w wodzie, to kurs 4.70.

Swoje problemy ma także Joachim Loew. Z powodu kontuzji w ostatniej chwili wypadł mu bodaj najgroźniejszy ofensywny zawodnik – Marco Reus. Skrzydłowy/napastnik Borussii Dortmund z powodu problemów zdrowotnych nie zagrał także w pierwszym meczu z biało-czerwonymi. Pod jego nieobecność kluczową rolę w ofensywie odgrywać będą Mesut Oezil i Mario Goetze. Nie można zapominać także o dwukrotnym królu strzelców Mundiali – Thomasie Muellerze. – Wiemy, że Polska doskonale czuje się w kontrach. Nie możemy dopuścić do tego, by zdobyli w ten sposób gola – mówił przed spotkaniem trener Loew. – Piłkarze mogą być czasem rozluźnieni na słabsze zespoły, jak Gibraltar, ale na mecz z takimi rywalem jak Polska będzie pełna mobilizacja – dodał selekcjoner mistrzów świata. I niech to będzie najlepsza rekomendacja dzisiejszego wielkiego meczu we Frankfurcie. Mamy nadzieję, że wielkiego dla „Orłów Nawałki”.