El. MŚ: Ukraina kontra Polska


Eliminacje do Mistrzostw ŚwiataBrazylii dobiegają końca. Niemniej dwa istotne mecze przed nami. Pierwszy, który już całkowicie może przekreślić szanse Polaków na awans, odbędzie się dzisiaj w Charkowie. Ukraina to niewygodny przeciwnik i w rewelacyjnej formie. Tym samym mnóstwo emocji czeka nas wieczorem.

Ukraina ma za sobą sporą liczbę dobrych spotkań. Ostatni mecz przegrali niemal rok temu z Czarnogórą (0:1 u siebie). Od tamtej pory grali znakomicie i zdobywali cenne punkty w eliminacjach. Ostatnio też zremisowali bezbramkowo z Anglią. Był to niezwykle ważny mecz. Dzisiaj jednak jest ten najistotniejszy - w ostatniej rundzie zagrają bowiem z San Marino. Tym samym ewentualna wygrana gospodarzy zapewni im co najmniej baraż. Kadrowo drużyna prowadzona przez Mikhaila Fomenko, wygląda przyzwoicie i dzisiaj ponownie będą bardzo groźni.

Polska reprezentacja zmaga się natomiast z pechem i brakiem konsekwencji. Stracone punkty z takimi rywalami jak Mołdawia czy Czarnogóra najprawdopodobniej, zabiorą Mundial biało-czerwonym. Niemniej szanse wciąż są, a sam Waldemar Fornalik niezwykle zaskakuje swoimi decyzjami. Zespół pod jego wodzą zagrał bardzo dobre spotkanie z Duńczykami, bez większej presji, towarzysko. Kiedy jednak przyszły kolejne mecze eliminacyjne, stracili punkty z Czarnogórą i bramkę z... San Marino (ich jedyna w eliminacjach). Tym samym ciężko jest się spodziewać czegokolwiek po Polakach.

Kadra powołana przez Waldemara Fornalika jest bardzo eksperymentalna. Mariusz LewandowskiSławomir Peszko, czy też Marcin Wasilewski to na pewno spore zaskoczenia. Niemniej jest w tym pomysł. Przynajmniej dwóch z nich ma charakter do motywowania zawodników. Ich obecność na pewno sporo da pozostałym kopaczom. Spora presja ciąży też na Robercie Lewandowskim, który przełamał się z Czarnogórą i dzisiaj ponownie oczy będą skierowane ku jego osobie. Ma być bohaterem narodowym, ale czy będzie?

Historia spotkań obu reprezentacji jest w ostatnich latach dość wyrównana. Niemniej pierwszy mecz, rozegrany w Polsce był beznadziejny w wykonaniu Orłów. Ulegli 1:3 i ta porażka mocno zdeprymowała cały zespół. Wszyscy jednak chcą pamiętać mecz z 2000 roku, kiedy to Polacy za wodzą Jerzego Engela wygrali w Kijowie 3:1. Dzisiaj, tym razem w Charkowie, wszycy liczą na podobny wynik, a przynajmniej zwycięstwo. My jednak sądzimy, że to będzie dobre widowisko, w którym padnie spora liczba bramek.

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!

Typ: Powyżej 2.5 gola, 2.20 Unibet