Euro dzień 11: Brexit z grupy?


W poniedziałkowy wieczór na Euro 2016 zobaczymy korespondencyjną rywalizację w grupie B. Rosja zagra z Walią, a Słowacja z Anglią. Pytanie, które zadaje sobie cała Europa w kontekście najbliższych dni dotyczy tego, czy Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej. Tego wieczoru fani futbolu zadadzą sobie inne pytanie – czy obie brytyjskie drużyny wyjdą z grupy?

Rosja 2.60, remis 3.40, Walia 2.90 – godz. 21.00
Sytuacja Rosji jest bardzo trudna. „Sborna” rzutem na taśmę urwała wprawdzie punkt Anglikom, ale w drugim meczu poległa ze Słowacją 1:2, co stawia ją w bardzo niewygodnym położeniu. Zwycięstwo wprawdzie powinno dać awans do dalszych gier, ale wygrać z Walią nie będzie łatwo, szczególnie z taką grą, jaką podopieczni Leonida Słuckiego zaprezentowali w dwóch pierwszych meczach. O ekipie naszych sąsiadów ciężko napisać coś pozytywnego – poza krótkimi fragmentami jest to raczej zespół bazujący na dość przypadkowych akcjach i często na długich piłkach. Jeszcze parę lat temu było to nie do pomyślenia, a Rosjanie kojarzyli się z efektowną, kombinacyjną grą.

Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr. To zdanie doskonale pasuje także do Walijczyków. Ci w pierwszej serii spotkań ograli Słowację 2:1, by w drugiej przegrać z Anglią, w takim samym stosunku. Ten wynik jest dla „Smoków” tym boleśniejszy, że drużyna prowadziła 1:0 po drugim golu Garetha Bale na tym turnieju strzelonym bezpośrednio z rzutu wolnego. Anglia w drugiej odsłonie wyrównała, a gola na wagę zwycięstwa strzeliła tuż przed ostatnim gwizdkiem. Walia z murowanego kandydata do gry w 1/8 finału, stała się jedynie poważnym kandydatem, który musi jednak co najmniej zremisować swój ostatni mecz.

Pomóc może w tym wspomniany Bale. Lider reprezentacji z Anglią nie miał zbyt dużo z gry, ale wystarczył jeden stały fragment, by Joe Hart przekonał się własnoręcznie o sile strzału walijskiego gwiazdora. Pomocnik Realu Madryt dokonał więc rzadkiej sztuki strzelenia dwóch goli na jednym turnieju strzałami z rzutów wolnych. W obu przypadkach błędy popełniali bramkarze, ale jakie to będzie miało znaczenie, jeśli dzięki temu Walia zamelduje się w swoim debiucie na Euro w fazie pucharowej? Kurs na bramkę Bale’a wynosi 2.48.

Słowacja 6.25, remis 3.40, Anglia 1.75 – godz. 21.00
Jak oceniać Anglię po dwóch meczach grupowych? To bardzo trudne pytanie, wymagające niejednoznacznej odpowiedzi. „Lwy Albionu” zremisowały wygrany jak się wydawało mecz z Rosją, a następnie rzutem na taśmę wygrały… zremisowany wydawało się mecz z Walią. Gra może nie porywa, ale widać niezły potencjał i spore rezerwy.

A’propos rezerw – po meczu z Walią trener Roy Hodgson mógł sobie zanucić angielską wersję polskiego „Niech żyje nam rezerwa”. Wprowadzeni na boisko w przerwie Jamie Vardy i Daniel Sturridge zdobyli obie bramki dla Anglii, odwracają losy meczu. Bezproduktywny w spotkaniu z Rosją i połowie meczu z Walią Harry Kane może martwić się o miejsce w składzie. Również w drugiej linii mogą zajść spore zmiany, bowiem trudno grę angielskiej drużyny określić mianem płynnej czy efektownej. Być może ze Słowacją szansę gry otrzymają Jordan Henderson czy Jack Wilshere. Wątpliwe aby po raz trzeci na plac gry wybiegła ta sama jedenastka. Hodgson czasem wygląda na oderwanego od rzeczywistości, ale samobójcą chyba nie jest. Stawiamy, że najbliżej pierwszego składu jest Vardy. Kurs na jego bramkę wynosi 2.65.

Anglicy muszą się mieć na baczności. Skazywana przez wielu na pożarcie i rolę grupowego „ogórka” reprezentacja Słowacji pokazała w meczu z Rosją naprawdę ciekawą grę. Klasą sam dla siebie był ten, od którego w tej reprezentacji wymaga się najwięcej, a zatem pomocnik Napoli – Marek Hamsik. Strzelił on wspaniałego gola i zaliczył kapitalną asystą. Jego boiskowa postawa leżała u podstaw triumfu nad „Sborną”. Triumfu, który urealnia awans Słowacji do 1/8 finału.

Sytuacja nie jest jednak prosta. Potrzebny jest przynajmniej punkt w meczu z Anglią. Zapewni on minimum 3. miejsce, a przy dobrych wiatrach nawet 2. Wszystko zależne jest oczywiście od rezultatu równolegle rozgrywanego meczu Walii z Rosją. Podobnie jak w grupie A, tak i tu, wariantów jest jeszcze bardzo wiele i każdy z zespołów ma szansę na awans.