Euro dzień 22: Bale vs Hazard, czyli Smoki vs Czerwone Diabły


Pora poznać drugiego półfinalistę Euro 2016. Walia gra z Belgią i zdecydowanym faworytem tego meczu są „Czerwone Diabły”. Gareth Bale nie zamierza jednak składać broni i wraz ze swoimi kolegami z zespołu spróbuje sprawić niespodziankę. Jak na razie Walia jest jednym z objawień turnieju, choć zwycięstwa z poważnym rywalem jeszcze nie odniosła.

Walia 6.00, remis 3.60, Belgia 1.73 – godz. 21.00
Przypomnijmy, że Walijczycy zostali ostatnim przedstawicielem Wysp Brytyjskich na Euro 2016. Z imprezą pożegnały się reprezentacje Anglii i obu Irlandii. Walia w swojej grupie pokonała Słowację i Rosję, po drodze przegrywając z Anglikami. Mimo tego sześć zdobytych punktów pozwoliło „Smokom” na zajęcie 1. miejsca w grupie. To zaś dało możliwość gry z kolejnym rywalem, który był jak najbardziej w zasięgu. Ba, Walia była faworytem w starciu 1/8 finału z Irlandią Północną i choć zwycięstwo nie przyszło łatwo, to najważniejszy jest końcowy rezultat. W swoim debiucie na Mistrzostwach Europy Walia osiągnęła poziom ćwierćfinału, a to nie musi być koniec. Awans Walii wyceniamy na 3.65.

Zaglądaj do Centrum Kibica Euro 2016

By zaszokować całą Europę i awansować do strefy medalowej, Walijczycy muszą jednak wznieść się na wyżyny swoich możliwości i liczyć na gorszy dzień naszpikowanej gwiazdami reprezentacji Belgii. Gareth Bale dźwiga na swoich barkach ciężar gry całego zespołu – strzela gole, zalicza asysty i bezustannie absorbuje swoją osobą uwagę rywali. Dzielnie wspierają go inni uznani zawodnicy – Aaron Ramsey czy Joe Allen. Ten ostatni będzie miał okazję do spotkania się z klubowymi kolegami – Simonem Mignoletem, Christianem Benteke i Divockiem Origim. Cała belgijska trójka liverpoolczyków w reprezentacji pełni jednak rolę rezerwowych. Bramkarzem pierwszego wyboru jest Thibaut Cortouis, a w ataku gra Romelu Lukaku. Jest on zresztą faworytem do strzelania pierwszego gola w tym meczu – kurs 5.00.

Inny Walijczyk z Premier League, Ben Davies, spotka się z kolegami z Tottenhamu – Janem Vertonhgenem, Tobym Alderweireldem i Mousą Dembele. Reprezentacja Belgii w dużej mierze opiera się zresztą na graczach z Premier League – wystarczy tu wspomnieć o Kevinie De Bruyne z Manchesteru City i przede wszystkim największej gwieździe belgijskiego futbolu – Edenie Hazardzie. To właśnie on niego zależy najwięcej. „Pokrętło” z Chelsea pokazało swoje walory szczególnie w meczu 1/8 finału z Węgrami. Hazard zaliczył gola, asystę, niezliczoną ilość udanych dryblingów, kilka wykreowanych szans – był to jego najlepszy mecz w reprezentacji na tych mistrzostwach, a być może także w karierze. Tak dysponowany Hazard to ogromna broń Belgów, na którą odpowiedzią Walijczyków będzie Bale – zawodnik o innej charakterystyce, ale tak samo niebezpieczny. Mówi się zresztą, że od nowego sezonu obaj panowie mogą być kolegami z Realu Madryt, choć nic w tej sprawie nie jest przesądzone.

Promocje Unibetu – korzystaj i wygrywaj więcej

Wspomniany efektownie wygrany mecz 1/8 finału z Węgrami (4:0) pokazał, że Belgowie wyraźnie rozkręcają się na Euro 2016. Zaczęli od niespodziewanej, ale zasłużonej porażki 0:2 z Włochami. Następnie przyszły zwycięstwa – 3:0 z Irlandią i 1:0 ze Szwecją, dzięki czemu podopieczni Marca Wilmotsa do 1/8 awansowali z 2. miejsca w swojej grupie. Szczęście Belgów polega na tym, że trafili do teoretycznie znacznie słabszej części drabinki – ich potencjalna droga do finału może wyglądać tak: Węgry, Walia, Polska. Potencjalna droga Włochów, którzy wygrali grupę E to: Hiszpania, Niemcy, Francja. Różnicę, przynajmniej na papierze, widać gołym okiem.

Statystyki meczów obu reprezentacji są dość wyrównane. Belgia wygrała 5 spotkań, Walia 4, a trzykrotnie notowano remisy. Co ważne, obie reprezentacje walczyły w grupie w eliminacjach do trwającego Euro. W Brukseli padł remis 0:0, a w Cardiff gospodarze zwyciężyli 1:0. Taki wynik dwumeczu daje „Smokom” przewagę psychologiczną. Tym niemniej pamiętać należy, że to „Czerwone Diabły” wygrały tamtą grupę kwalifikacyjną.