Euro dzień 28: Osłabieni Niemcy, czyli fart Francji?


Rumunia, Albania, Szwajcaria, Irlandia, Islandia – tak wygląda jak na razie droga reprezentacji Francji do najlepszej czwórki Mistrzostw Europy. Na drodze gospodarzy do finału znalazła się jednak dużo poważniejsza przeszkoda – aktualni mistrzowie świata, Niemcy. Podopieczni Joachima Löwa mają jednak spore kadrowe problemy, przez co znów to „Trójkolorowi” uchodzą za faworyta.

Niemcy 3.05, remis 3.00, Francja 2.75 – godz. 21.00
W ekipie niemieckiej nie zagrają: Mats Hummels (kartki), Mario Gomez i Sami Khedira (kontuzje). Pod znakiem zapytania stoją także występy Bastiana Schweinsteigera i Benedikta Höwedesa, którzy zmagają się z mniejszymi urazami. Niemiecka kadra jest naprawdę silna, ale tak duże osłabienia muszą odbić się na jakości gry. Joachim Löw ma więc spory ból głowy. Niemieckie media prześcigają się w przedstawianiu możliwych jedenastek na mecz z Francją. Nie wiadomo nawet czy trener zdecyduje się na grę czwórką obrońców czy na wariant z meczu z Włochami – trójkę stoperów i dwóch bocznych wahadłowych – w defensywie będących obrońcami, a w momencie ataku stanowiących flanki.

Niemcy vs Francja – 10 kluczowych statystyk

Równie zasadne, a może nawet istotniejsze jest pytanie kto pod nieobecność Gomeza zagra w pierwszej linii. Przed mistrzostwami nikt nie przypuszczał, że napastnik Besiktasu Stambuł będzie jednym z ważniejszych ogniw reprezentacji. Rozpoczynał jako rezerwowy, ale swoją dobrą postawą wywalczył sobie pierwszy skład, a wobec kiepskiej formy Thomasa Müllera i Mario Götze, kontuzja Gomeza staje się wręcz problemem nr 1. Prawdopodobnie jednak to Götze wróci do pierwszego składu. Löw nie zapomina, że to właśnie ten zawodnik dwa lata temu strzelił w dogrywce finału Mistrzostw Świata przeciwko Argentynie bramkę na wagę złotych medali. Czy Götze wpisze się także na listę strzelców z Francuzami? Kurs 4.20.

Niemcy póki co kroczą przez Euro 2016 dość pewnie, choć w ćwierćfinale potrzebowali rzutów karnych by ograć Włochów. Ogólny obraz gry naszych zachodnich sąsiadów jest jednak dość pozytywny, a mocno na takim spojrzeniu rzutuje tylko jedna stracona bramka w pięciu meczach. Bramka stracona w dodatku z rzutu karnego. Z gry Manuela Neuera nie pokonał jeszcze nikt, co jest zasługą nie tylko znakomitego niemieckiego bramkarza, ale także, a może przede wszystkim, linii obrony, z królującym w niej na tych mistrzostwach Jeromem Boatengiem. Czarnoskóry stoper jest jedną z największych gwiazd Mistrzostw Europy i nie zmienia tego nawet błąd w meczu z Włochami, po którym podopieczni Antonio Conte skutecznie egzekwowali „jedenastkę”. Czyste konto Niemców w półfinale? Kurs 2.80.

Niemcy przed półfinałem nie mogą czuć się jednak pewni i bezpieczni. Ich ostatni wielki turniej to wprawdzie złoty medal Mundialu w Brazylii, ale z dwóch poprzednich imprez „Die Mannschaft” odpadał właśnie w półfinale. Tak było w Euro 2012 (pamiętny mecz z Włochami i dublet Mario Balotellego) i podczas MŚ w 2010, kiedy to Niemców tuż przed finałem zatrzymała Hiszpania. Z kolei niemiecka prasa podkreśla, że specjalnością ich drużyny narodowej jest eliminowanie gospodarzy. Ostatnie dziewięć spotkań Niemców z gospodarzami to 7 zwycięstw i 2 remisy! Jedyna porażka to mecz z Anglikami na MŚ w 1966 roku – porażka po dogrywce, dodajmy! Jeśli postawimy na typ z „podpórką” tj. Niemcy lub remis, możemy zgarnąć kurs 1.49.

Jaka jest prawda o francuskiej reprezentacji na Euro 2016? Jesteśmy już na etapie półfinału, a wciąż takiej nie znamy. Trudno bowiem wyciągać wiążące wnioski z meczów z drugim lub trzecim sortem europejskich rywali. Do tej pory poważni przeciwnicy omijali Francuzów, a ci dopiero w ćwierćfinale zagrali na miarę swoich możliwości, fundując objawieniu mistrzostw, Islandii, bagaż pięciu goli. Wcześniej „Trójkolorowi” męczyli się w meczach grupowych, a także w spotkaniu 1/8 finału z Irlandią. O zwycięstwach przesądzały pojedyncze przebłyski. Czy Francja rozkręca się czy po prostu wyszedł jej jeden mecz z personalnie słabym przeciwnikiem? Dopiero czwartkowy półfinał może stanowić weryfikację dla ekipy Deschampsa.

Codzienna podwyżka kursów – promocja

Ekipę „Trójkolorowych” w ofensywie ciągnie do przodu tercet Antoine Griezmann (4 gole i 2 asysty), Dimitri Payet (3 gole i 2 asysty) i Olivier Giroud (3 gole i 2 asysty). Francuzi zdominowali czołówkę klasyfikacji strzelców Mistrzostw Europy. Niemcy muszą powstrzymać tych kreatywnych i skutecznych zawodników – wówczas droga do finału będzie już utorowana. Najtrudniejsze może okazać się zatrzymanie Griezmanna, który na początku turnieju nie błyszczał, ale wyraźnie złapał lepszą dyspozycję i jest piekielnie groźny, tak jak w meczach Atletico Madryt. Gol blondwłosego napastnika oznaczony jest kursem 3.50.

Trener Deschamps nie ma takich kadrowych problemów, z jakimi zmagać się musi Löw. Nie ma w zasadzie żadnych, bo po kartkowej karencji do gry wracają Adil Rami i N’Golo Kante. Trójkę środkowych pomocników znów stworzą więc prawdopodobnie Paul Pogba, Blaise Matuidi i wspomniany Kante. Ich pojedynki z Tonim Kroosem, Mesutem Özilem czy Julianem Draxlerem będą na pewno ozdobą tego półfinału. Piłkarskie gwiezdne wojny na stadionie w Marsylii.

Historyczny rzut oka na pojedynki Niemców z Francją wskazują na minimalną przewagę gospodarzy Euro 2016. W 27 potyczkach wygrywali oni 12 razy, a przegrywali tylko 9. Bilans bramkowy jest remisowy – 43:43. W meczach na wielkich imprezach zespoły te mierzyły się wyłącznie na Mundialach. Raz górą byli Francuzi, raz padł remis, a dwa razy świętowali Niemcy. Ten ostatni powód do świętowania mieli dwa lata temu w ćwierćfinale Mistrzostw Świata w Brazylii. Po golu Hummelsa wygrali 1:0 i awansowali do półfinału. Tam mierzyli się z… gospodarzami, a jakże! Brazylia została zmieciona z powierzchni ziemi wynikiem 7:1. Czy dziś znów Niemcy wygrają z Francją właśnie 1:0? Płacimy za to kursem 7.50.