Euro-elita gra o finał


W Mistrzostwach Europy U-21 pozostały już tylko cztery ekipy. Tak się złożyło, że są przedstawiciele czterech najsilniejszych lig Starego Kontynentu. W pierwszym półfinale zagrają Anglicy i Niemcy, a w drugim Włosi i Hiszpanie. Elitarny skład półfinałów gwarantuje wysoki poziom i spore emocje. Kibice w Tychach i Krakowie powinni być ukontentowani.

Anglia 3.00, remis 3.40, Niemcy 2.30 – godz. 18:00
Pierwszy półfinał w Tychach to mecz zwycięzcy grupy A, Anglii i Niemiec, które awans uzyskały jako zespół z 2. miejsca legitymujący się najlepszym bilansem. Występy Anglików pamiętamy szczególnie dobrze, bo rywalizowali m.in. z Polską. Po kiepskim, remisowym początku w meczu ze Szwecją (0:0), potem „Lwy Albionu” uporały się ze Słowacją (2:1). W ostatnim spotkaniu grupowym młodzi angielscy piłkarze dali solidną lekcję futbolu gospodarzom. Polska przegrała w Kielcach 0:3 i zajęła ostatnie miejsce w grupie. Anglicy od czwartku spokojnie mogli czekać na półfinałowego rywala. Niemcy swój mecz rozgrywali w sobotę – czy dwa dni odpoczynku więcej będą stanowiły sporą przewagę Anglików? Zakład bez remisu na podopiecznych Aidy’ego Boothroyda po kursie 2.20.

Letni klub darmowych zakładów

Złośliwi powiedzą, że Niemcy także niespecjalnie zmęczyli się w swoim meczu. Wygrana 1:0 Włochów w sobotę dawała awans obydwu ekipom – Włochom z 1. miejsca, a Niemcom jako drużynie z najlepszym bilansem drugich miejsc. O dziwo w spotkaniu padł wynik 1:0 dla Squadra Azzurra, a obie ekipy sprawiały wrażenie, jakby nie chciały zrobić sobie krzywdy. Wcześniej Niemcy pokonali 3:0 Danię i 2:0 Czechów. Nasi zachodni sąsiedzi to nie tylko faworyci wtorkowego półfinału, ale obok Hiszpanów od samego początku główni kandydaci do wygrania turnieju. Prowadzenie zespołu niemieckiego już do przerwy wyceniamy na 3.00.

Hiszpania 1.65, remis 3.75, Włochy 5.50 – godz. 20:45
Drugi półfinał zobaczą kibice w Krakowie, konkretnie na obiekcie Cracovii, który jest także areną piątkowego finału. Kto będzie mógł przedłużyć swój pobyt pod Wawelem? Hiszpania jako jedyny zespół w fazie grupowej nie straciła choćby punktu. Zespół naszpikowanymi wschodzącymi gwiazdami europejskiej piłki pokonywał kolejno Macedonię (5:0), Portugalię (3:1) i Serbię (1:0). Hector Bellerin, Saul Niguez, Marco Asensio, Gerard Deulofeu i wielu innych – tych zawodników nie trzeba nikomu przedstawiać. Nic więc dziwnego, że Hiszpanie idą jak burza i trudno wyobrazić sobie, by zabrakło ich w finale. Wspomniany Asensio strzelił już na tym turnieju trzy bramki i ma szanse zostać królem strzelców imprezy. Gol młodzieńca z Realu Madryt we wtorkowy meczu przeciwko Italii to kurs 3.25.

O awansie Włochów pisaliśmy już wyżej przy okazji reprezentacji Niemiec. Czy rzeczywiście doszło do klasycznej „ustawki”, by nie zrobić sobie wzajemnie krzywdy? Jest to wielce prawdopodobne i trudno powiedzieć, by Niemcy wyszli na tym źle. Mimo zajęcia 2. miejsca w grupie trafili na Anglię i uniknęli konfrontacji z Hiszpanią. O sprawienie sporej niespodzianki, jaką byłoby wyeliminowane „La Furia Roja” postarają się więc Włosi. Wcześniej na tym turnieju sensacyjnie ulegli oni Czechom (1:3) i pokonali Duńczyków (2:0). We wtorek Gianluigi Donnarumma zapewne zostanie wystawiony na niejedną ciężką próbę. Jeśli jednak młody bramkarz Milanu zachowa czyste konto, wówczas zgarniamy atrakcyjny kurs 4.90.