Kolejni „wyspiarze” na Narodowym


Miesiąc temu Polacy dzielnie i skutecznie walczyli o awans do Euro 2016, w decydującym meczu pokonując na Stadionie Narodowym w Warszawie Irlandię. Dziś na tym samym obiekcie podopieczni Adama Nawałki rozpoczną nowy etap – przygotowania do francuskiego turnieju. Na pierwszy ogień idą inni „wyspiarze” – Islandczycy, których także zobaczymy na przyszłorocznych Mistrzostwach Europy.

Polska 1.65, remis 3.60, Islandia 5.50 – godz. 20.45
Islandia była jedną z rewelacji zakończonych już grupowych eliminacji do Euro. Zespół z wyspy gejzerów rywalizował z Czechami, Holendrami, Turkami, Łotyszami i Kazachstanem. Była to bodaj najtrudniejsza z grup, a awans Islandii jawił się przed startem rywalizacji jako misja „niemożliwe”. Tymczasem od początku to właśnie Islandczycy dawali ton w grupie A i finalnie wraz z Czechami wygrali swoje „przepustki” na Euro. Z 3. miejsca bezpośredni awans uzyskali Turcy, a Holandia, co było wielką sensacją, musiała obejść się smakiem. Arjen Robben i spółka Euro 2016 obejrzą w telewizji. Te eliminacje to zatem przełom w postrzeganiu islandzkiego futbolu. Ta reprezentacja ma jakość i styl – zapewne pokaże to dziś wieczorem na Stadionie Narodowym.

O fenomenie reprezentacji Islandii pisaliśmy na naszym blogu

Zmiany w stosunku do podstawowego składu Islandii z eliminacji zajdą dziś najpewniej dwie. W Warszawie na pewno nie zagra podstawowy bramkarz Hannes Halldorsson oraz obrońca Kari Arnason. Nie zabraknie jednak największych gwiazd tej drużyny – zawodnika Swansea Gylfiego Sigurdssona czy dobrze znanego Lechowi Poznań pomocnika Bazylei - Birkira Bjarnasona. Na towarzyski dwumecz z Polską i Słowacją (we wtorek) selekcjoner Islandii powołał wielu młodych piłkarzy, którzy chcą powalczyć o miejsce w kadrze na Euro. Lagerbaeck zapowiada jednak, że ci zagrają głównie w drugim ze spotkań, a mecz z Polską traktowany będzie jako poważne przetarcie przed mistrzostwami.

Mimo awansu i wielkiej radości, dość gorąco ostatnio zrobiło się wokół kadry Polski, a zwłaszcza wokół powołań Adama Nawałki. Ten temat żyć będzie zapewne do samych mistrzostw, bowiem rozpoczął się ostatni etap walki o „paszporty” do Paryża. W kadrze są pewniacy, ale są też gracze, którzy miejsca w niej pewni być nie mogą. Postawa w meczach ligowych, ale także w takich test-meczach jak dziś będzie wpływała na ostateczne decyzje Nawałki.

Promocja „Poleć przyjaciela”

Bilans meczów Polski z Islandią jest jednoznacznie korzystny dla biało-czerwonych, którzy w pięciu spotkaniach wygrywali cztery raz, a raz zremisowali. Czy dobrą serię uda się podtrzymać dziś? To niewykluczone, ale trzeba też pamiętać, że nie jest to najistotniejsze – wyniki sparingów wpływają tylko na fifowski ranking, ale w gruncie rzeczy liczy się tylko turniej główny, do którego się przygotowujemy, selekcjonując odpowiednią grupę ludzi.