Mistrzostwa świata bez mistrzów Europy?


Finisz eliminacji do MŚ w grupie B europejskiej strefy zapowiada się wyśmienicie. Portugalia podejmuje na swoim terenie Szwajcarię. By awansować, mistrzowie Europy muszą ograć Helwetów 2:0 bądź wyżej (trzema bramkami). W przeciwnym razie to nasi rywale z 1/8 finału Euro 2016 zameldują się w Rosji, a Portugalii pozostanie szansa w barażu. Pobocznym wątkiem jest walka Cristiano Ronaldo z Robertem Lewandowskim o koronę króla strzelców eliminacji. „Lewy” ma gola przewagi i pozostaje mu spoglądanie na dzisiejszą grę czterokrotnego zdobywcy Złotej Piłki.

Portugalia 1.60, remis 6.00, Szwajcaria 6.70 – godz. 20:45
Statystyki ostatnich meczów bezpośrednich między tymi drużynami nie napawają fanów Portugalii optymizmem. W czterech dotychczasowych spotkaniach dwukrotnie padały remisy (1:1 i 0:0 w eliminacjach Mistrzostw Europy 1988), a dwukrotnie okazję do świętowania mieli Szwajcarzy, którzy za każdym razem zwyciężali 2:0 – w grupie Mistrzostw Europy 2008 oraz w pierwszym meczu bieżących eliminacji. Dziś zwycięstwo lub remis gości wyceniamy na 2.45.

W tamtym meczu w barwach świeżo upieczonych Mistrzów Europy nie mógł zagrać Cristiano Ronaldo. Brak kontuzjowanego CR7 szybko odbił się na jakości gry drużyny, która musiała uznać wyższość Helwetów. Na tak wczesnym etapie eliminacji trudno było jednak przypuszczać, że może to być kluczowy mecz. Tak się jednak stało – od tamtego spotkania jedni i drudzy zanotowali komplet zwycięstw. Szwajcaria przystępuje więc do dzisiejszego meczu z bilansem 9-0-0 i wciąż niepewna gry na Mundialu! Portugalczycy wykręcili imponujący bilans bramkowy 30:4, dziś mogą go poprawić, a i tak finalnie obudzić się z ręką w nocniku.

W minioną sobotę Szwajcarzy rozbili Węgrów 5:2 i był to pokaz siły i dobrej formy reprezentacji prowadzonej przez Vladimira Petkovicia. W tym samym czasie Portugalczycy okrutnie męczyli się z Andorą, jednym z europejskich słabeuszy i regularnych dostarczycieli punktów. Mecz na ławce rozpoczął oszczędzany na dzisiejszą konfrontację o wszystko Ronaldo, ale koniec końców jego wejście na boisko okazało się nieodzowne. To on swoim golem zapewnił Portugalii prowadzenie 1:0. Potem gola dołożył Andre Silva i mistrzowie Starego Kontynentu zanotowali wynik, za jaki dziś daliby się pokroić. Przy wygranej 2:0 zrówna się bowiem bilans bezpośrednich meczów obu drużyn, a o awansie zdecyduje bilans bramkowy z całych eliminacji – tu Portugalczycy są lepsi, choć i Szwajcaria bilans ma okazały (23:5). Za wygraną 2:0 Portugalii wypłacamy kurs 7.00.

Wypoczęty Ronaldo ma być dziś główną bronią Portugalii – to rozumie się samo przez się. Gwiazdor Realu Madryt strzelił w tych eliminacjach 15 goli i zaliczył 3 asysty. Lepszy jest w tym momencie nasz Robert Lewandowski, ale między bogiem a prawdą – „Lewy” grał we wszystkich meczach od deski do deski, a CR7 wykręcił swój fenomenalny wynik, potrzebując do tego znacznie mniejszej liczby minut spędzonych na boisku. Inna sprawa, że rywale tacy jak Andora, Wyspy Owcze i Łotwa to łakomy kąsek dla supersnajpera. Dziś o gola może być znacznie ciężej. Kurs na jedną bramkę Ronaldo wynosi 1.81, a na dublet już 4.00.