Mundial: Brąz na otarcie łez


Mecz o 3. miejsce na piłkarskich Mistrzostwach Świata to od zawsze finał pocieszenia. Przegrani z półfinałowych batalii dostają okazję do rehabilitacji, a stawką jest brązowy medal. Dziś zagrają o niego Brazylijczycy i Holendrzy.

Brazylia 2.20, remis 3.60, Holandia 3.15 – godz. 22.00
Gospodarze muszą się pozbierać po wtorkowej klęsce, jaką była porażka 1:7 z Niemcami. W Brazylii zapanowała żałobna atmosfera, a ponadto doszło także do licznych incydentów. Wściekli fani nie mogli pogodzić się z takim wynikiem. Rozdmuchany balon nadziei i oczekiwań pękł jak mydlana bańka, a praktycznie każdy błąd reprezentacji „Canarinhos” został brutalnie obnażony przez Niemców. Luis Felipe Scolari winę za porażkę wziął na siebie, ale media nie zostawiły suchej nitki także na zawodnikach – m.in. Davidzie Luizie. Występujący w roli kapitana nowy zawodnik PSG, zawiódł na całej linii, a pokładane były w nim ogromne nadzieje – głównie ze względu na dobre występy we wcześniejszych meczach. Luiz obok Freda i Hulka to zdaniem opinii publicznej w Brazylii główni winowajcy wstydliwej porażki. Jeśli Fred trafi z Holandią i zamknie usta krytykom, trafimy kurs 2.85.

W meczu o brąz nie zagra oczywiście Neymar, który po kontuzji w meczu z Kolumbią zakończył już swój udział na Mundialu. Również brak asa Barcelony był postrzegany jako jedna z przyczyn porażki w półfinale. Oprócz Neymara, w meczu z Niemcami zabrakło zawieszonego za kartki Thiago Silvy. Stoper wraca jednak na mecz o brąz i od jego postawy może zależeć bardzo wiele. Zrujnowana defensywna musi znów skonsolidować się i zagrać co najmniej tak dobrze jak z Kolumbią. Jeśli to Brazylia stanie na podium MŚ, możemy pomnożyć swój wkład o 1.65.

Dla Scolariego cel nr 1 na sobotni mecz to wywołanie w swoim zespole odpowiedniego poziomu motywacji. Po tym co stało się w Belo Horizonte, nie będzie to zadanie łatwe. Brąz może jednak nieco uspokoić nastroje w „kraju kawy” i dać fanatycznym kibicom choć odrobinę radości, którą zmąciła nie tylko porażka 1:7, ale też awans Argentyny do finału. Piłkarze muszą zdawać sobie z tego sprawę i zagrać na 100% swoich możliwości. Wydaje się, że dość asekuracyjny w swoich decyzjach Scolari nie dokona w składzie drużyny zbyt wielu roszad i postawi na ten skład, który od początku walczył na tym turnieju, dając większości z zawodników szansę na rehabilitację i poprawę nadszarpniętej reputacji. Ponad 1,5 bramki zdobyte przez Brazylię w tym meczu to kurs 1.81.

Holandia mimo, że odpadła w zupełnie innym stylu, paradoksalnie wydaje się być w gorszym położeniu. Zespół „Oranje” ma jeden dzień mniej na regenerację sił, a w dodatku zawodnicy trenera Luisa van Gaala mają w nogach 120 minut gry z Argentyną. Brazylijczycy z Niemcami dogrywki grać nie musieli. To właśnie przygotowanie fizyczne może być jednym z głównych czynników, wpływających na końcowy rezultat. Podwójną szansę na „Canarinhos” (remis lub zwycięstwo po 90 minutach) wyceniamy na 1.37.

Luis van Gaal po przegranym półfinale powiedział coś, co nie do końca spodobało się opinii publicznej. Przyszły szkoleniowiec Manchesteru United stwierdził, że nie widzi sensu w rozgrywaniu meczu o 3. miejsce, bowiem dla obu zespołów jest to już raczej przykra konieczność po straconych nadziejach na główny cel. Wypowiedź ta, niepozbawiona logiki, została jednak skrytykowana, bowiem od zawsze finałom piłkarskich Mistrzostw Świata towarzyszy także walka o brązowy medal i 3. miejsce. Być może trener „Oranje” tymi słowami chciał zdjąć nieco presji ze swoich zawodników, dla których porażka w półfinale była na pewno bolesnym ciosem – zwłaszcza, że awans był o krok. Przypomnijmy, że po swoistej „partii szachów” odnotowaliśmy wynik 0:0 i dopiero konkurs rzutów karnych zdecydował o sukcesie „Albicelestes”. To zresztą już drugi z rzędu festiwal „jedenastek” zafundowany nam przez Holendrów – z Kostaryką „Pomarańczowi” jednak mieli więcej szczęścia i Tima Krula w bramce – tego zabrakło już w półfinale i także to jest wyrzucane van Gaalowi jako jego błąd. Kolejny remis 0:0 Holandii oznaczony jest kursem 15.00.

Wydaje się jednak, że tym razem gole paść powinny. Stawka meczu jest dużo mniejsza, a zawodnicy mogą spróbować podejść do spotkania na luzie, prezentując efektowne zagrania i ofensywny futbol – tak by wynagrodzić swoim kibicom niepowodzenie w meczu nr 6 turnieju. Przeważnie mecze o 3. miejsce są właśnie znacznie bardziej spektakularne niż pojedynki o złoto. Można więc zakładać, że obejrzymy kilka bramek. Over 3,5 to kurs 2.48.

To tylko przystawka przed niedzielnym daniem głównym, czyli finałem. W tym wypadku jednak przystawka może okazać się smakowita i krwista. Oby tak się stało – dla dobra widowiska i milionów kibiców na całym świecie. Brazylia i Holandia gwarantują przecież odpowiedni poziom od dekad.