Mundial: Europa kontra Afryka


Trzeci dzień zmagań w 1/8 finału Mistrzostw Świata przyniesie dwa starcie europejsko-afrykańskie. Faworytami są na pewno zespoły ze Starego Kontynentu.

Francja 1.50, remis 3.90, Nigeria 7.65 – godz. 18.00
O 18.00 na boisko stadionu w Brasilii wyjdą reprezentacje Francji i Nigerii. Francuzi wygrali grupę E z 7 punktami w dorobku. Złożyły się na to efektowne zwycięstwa nad Hondurasem (3:0) i Szwajcarią (5:2), a także dość niespodziewany, bezbramkowy remis z Ekwadorem. Warto jednak nadmienić, że w tym ostatnim meczu Francuzi grali w nieco odmienionym składzie, bowiem trener Didier Deschamps postanowił dać odpocząć kilku ważnym zawodnikom. Francuzi swoim dobrymi występami w grupie rozbudzili apetyty kibiców nad Sekwaną, gdzie nikt nie wyobraża sobie, że „Trójkolorowi” nie awansują przynamniej do ćwierćfinału. O tytuł króla strzelców imprezy nadal walczy Karim Benzema, z trzema golami na koncie. Nigeria będzie ostatnim teoretycznie łatwym rywalem Francji, więc będzie także doskonałą okazją dla napastnika Realu, do podreperowania swojego bilansu. Gol Benzemy to w naszej ofercie kurs 2.00.

Nigeryjczycy do 1/8 finału wyszli z grupy F. Swój sukces zawdzięczają zwycięstwu nad Bośnią (w oparach kontrowersji), a także remisowi z Iranem (po bardzo nudnym meczu). Do tego Nigeria minimalnie (2:3) uległa Argentynie i przy korzystnym układzie pozostałych gier w grupie, uzyskała promocję do fazy pucharowej Mundialu. Trudno oprzeć się wrażeniu, że awans Nigeryjczyków był dość szczęśliwy i na pewno nie są oni faworytami. Piłka afrykańska zwykle nie odnosi żadnych sukcesów na Mistrzostwach Świata, a kibice na Czarnym Kontynencie chcieliby, by wreszcie uległo to zmianie. Czy jednak Nigerię stać na sensację i wyeliminowanie Francji? Warto przypomnieć, że w 2002 roku, na Mundialu w Korei i Japonii, „Trójkolorowi” sensacyjnie przegrali 0:1 z Senegalem w fazie grupowej! To na pewno promyk nadziei dla skazywanego na pożarcie z Goliatem, Dawida. Podwójna szansa na Nigerię to kurs 2.60.

 

Niemcy 1.28, remis 5.75, Algieria 10.25 – godz. 22.00
W drugim pojedynku poniedziałku faworyta wskazałby chyba nawet kompletnie niezainteresowany futbolem przypadkowy przechodzień. Niemcy trafili na drugi zespół grupy H, czyli Algierię. Reprezentacja Joachima Loewa jawi się jako jeden z głównych kandydatów do złota. Po efektownym rozbiciu Portugalii 4:0, w następnych meczach Niemcy nie urządzali już sobie kanonad, ale i tak wszyscy zdają sobie sprawę z potencjału i możliwości tej drużyny. Na niemal każdej pozycji selekcjoner naszych zachodnich sąsiadów dysponuje dwójką równorzędnych zawodników na europejskim poziomie. Klasą dla siebie jest Thomas Müller, który wraz z Leo Messim i Neymarem, był po fazie grupowej współliderem klasyfikacji strzelców. Szczególne wrażenie robi statystyka Niemca w meczach rangi MŚ – 9 goli w 9 spotkaniach, a do tego 4 asysty! To dopiero drugi Mundial Müllera, zatem można spodziewać się, że za 4 lub 8 lat, może on zdeklasować Miroslawa Klose, który obecnie jest liderem wszechczasów, razem z Brazylijczykiem Ronaldo. Kurs na awans niezwykle mocnej niemieckiej maszyny to 1.12.

Algierczycy awans do 1/8 uzyskali pokonując w grupie Koreę Południową (4:2) i remisując (1:1) z Rosją. W inauguracyjnym dla siebie meczu z Belgią drużyna z północnej części Afryki prowadziła nawet 1:0, ale później dała sobie strzelić 2 gole. Tak czy inaczej – Algieria jest jedną z pozytywnych niespodzianek tych mistrzostw i wszyscy zastanawiają się już czy zespół ten stać na coś więcej. Wyeliminowanie Niemców byłoby ogromną sensacją. A Algieria ma przecież z Niemcami do wyrównania rachunki. W 1982 roku Niemcy i Austria w ostatnim meczu grupowym zagrały na wynik 1:0, który dawał awans obu ekipom, eliminując rewelację tamtych mistrzostw – Algierię właśnie. Czy dopełni się sprawiedliwość dziejowa? Warto pamiętać, że jedynym zespołem na tych mistrzostwach, który odebrał punkty Niemcom była... afrykańska Ghana! Awans „kopciuszka” do ćwierćfinału wyceniamy na 6.00.