Mundial: Faworyci i czarne konie


Pierwszy gwizdek brazylijskiego turnieju tuż tuż. Przypomnijmy jak kształtuje się obsada poszczególnych grup mistrzostw.

Zobacz nasze kursy na turniejowe grupy

W grupie A faworytem nr 1 jest oczywiście gospodarz, czyli Brazylia. „Canarinhos” są także faworytem całego turnieju. Sporo namieszać w imprezie może pierwszy rywal gospodarzy – Chorwacja. „Hrvatska” ma naprawdę silny skład, a szczególnie mamy tu na myśli drugą linię z Kovaviciciem, Modriciem czy Rakiticiem na czele. Nieco mniejsze szanse daje się zawsze groźnemu Meksykowi i uzupełniającemu stawkę Kamerunowi, gdzie do końca ważyły się losy wyjazdu piłkarzy na turniej. To wszystko w związku z konfliktem piłkarzy i działaczy na tle finansowym. Nasz typ: Chorwacja na 1. lub 2. miejscu 2.05.

Zestaw B tworzą Hiszpania, Holandia, Chile i Australia. Faworytami grupy są na pewno Europejczycy, którzy już w pierwszym spotkaniu zmierzą się ze sobą – będzie to miało miejsce w piątek. Wielu jednak w tej grupie widzi niespodziankę i odpadnięcie Holendrów, którzy mocno odmłodzili swoją kadrę. Pomieszać im szyki spróbuje zapewne Chile, w którego składzie nie brakuje uznanych nazwisk, takich jak Alexis Sanchez, Arturo Vidal czy Mauricio Isla. Nasz typ: Hiszpania zwycięzcą grupy 1.70.

W kolejnej grupie nie ma jednego wyraźnego faworyta. Co bardziej złośliwi nazywają grupę C „grupą śmiechu”. Kolumbia, Wybrzeże Kości Słoniowej, Japonia i Grecja – 4 kontynenty, 4 nadzieje i 4 niewiadome. Kandydatem nr 1 do wygrania grupy są Kolumbijczycy, nawet pomimo nieobecności kontuzjowanego Falcao. Nazwiska takie jak Guarin, Bacca czy Martinez robią wrażenie, ale także WKS ma się czym pochwalić, a liderem drużyny będzie na pewno zawodnik Manchesteru City – Yaya Toure. Nasz typ: „Słonie” wychodzą z grupy 2.00.

Jest „grupa śmiechu”, więc musi być też „grupa śmieci”. W zestawie D mamy Włochów, Anglików i Urugwajczyków – co najmniej jeden z tych zespołów pojedzie do domu już po pierwszej fazie turnieju. Stawkę uzupełniają nieobliczalni, ale raczej skazani na klęskę Kostarykanie. Bezpośrednie starcia pomiędzy faworyzowanym tercetem będą na pewno języczkiem u wagi. Cavani, Forlan i przede wszystkim Suarez to niesamowicie mocne zestawienie napastników, ale Urugwajczycy nie dysponują zbyt silną linią obrony i to może okazać się dla nich podstawowym problemem. Stawiamy na Anglików wygrywających grupę D: 3.10.

Francja, Szwajcaria, Ekwador i Honduras tworzą grupę E brazylijskiego Mundialu. „Tricolores” to murowany faworyt tej grupy. Ostatnio mówi się nawet, choć to teza mocno ryzykowna, że drużyna spisuje się lepiej pod nieobecność kontuzjowanego Franka Ribery’ego. O drugie premiowane awansem miejsce powinny powalczyć drużyny Szwajcarii i Ekwadoru. „Helweci” dorobili się pokolenia całkiem zdolnych zawodników, wśród których wymienić należy Shaqiriego, Lichsteinera czy Inlera. To właśnie ich widzimy w 1/8 finału – kurs 1.57.

W grupie F obejrzymy kolejnego południowoamerykańskiego faworyta turnieju – Argentynę. To za jej plecami powinna toczyć się najciekawsza walka. Jednym z „czarnych koni” mistrzostw może być przecież Bośnia i Hercegowina ze skutecznym Edinem Dżeko. Zawsze groźne są jednak nigeryjskie „Super Orły”. Stawkę uzupełniają nieobliczalni Irańczycy, którym daje się jednak najmniejsze szanse. Nic dziwnego, poza zawodnikiem Fulham Ashkanem Dejagahem, w zespole tym próżno szukać znanych nazwisk. Idziemy po linii najmniejszego oporu i stawiamy na „Albicelestes” w roli zwycięzcy grupy – 1.20.

 

Fascynująco zapowiada się rywalizacja o zwycięstwo w grupie G, w której mamy reprezentacje Niemiec, Portugalii, Ghany i USA. Czy wracający do pełni zdrowia Cristiano Ronaldo poprowadzi Portugalczyków do awansu do 1/8 finału z 1. miejsca? Zadanie to jawi się jako wyjątkowo trudne, bowiem Niemcy to od lat pewniak na każdej wielkiej imprezie i podopieczni Joahima Loewa znów zapewne zameldują się w ścisłej czołówce turnieju. Na poprzednich Mistrzostwach Świata w RPA, najdalej z Afrykańczyków doszli właśnie reprezentanci Ghany. Jeśli Kevin Prince Boateng i spółka sprawią wielką niespodziankę i awansują do fazy pucharowej, wówczas trafimy kurs 3.50.

W ostatniej grupie brazylijskiego Mundialu mamy Belgów, Rosjan, Koreańczyków i Algierczyków. Wydaje się, że awans do dalszych gier uzyskają tu kraje reprezentujące UEFA, a zatem typowani przez wszystkich do miana „czarnego konia” Belgowie oraz Rosjanie, którzy potrafią zachwycać w pojedynczych meczach, ale nigdy nie utrzymują dyspozycji w całym turnieju. Pamiętajmy jednak, że to Koreańczycy byli w 2002 roku krok od medalu MŚ. My jednak stawiamy na Belgów na 1. miejscu w grupie – 1.62.

Przypominamy o naszej mundialowej aplikacji – Wyzwanie Road to Rio!