Mundial: Grupa śmierci Europy?


Na pierwszy plan dzisiejszych meczów 3. kolejki grup C i D wysuwa się niewątpliwie starcie Włochów z Urugwajem. Jeśli Suarez i spółka znów pokażą klasę, wówczas z „grupy śmierci” nie wyjdzie żaden europejski zespół!

Kostaryka 4.00, remis 3.88, Anglia 1.88 – godz. 18.00
Kostaryka w grupie D patrzy już na wszystkich z góry, pewna awansu do 1/8 finału. To nie niespodzianka – to ogromna sensacja. Co więcej – całkiem możliwe, że Kostarykanie wygrają tę grupę. Wbrew sytuacji w grupie (Kostaryka 6 pkt, Anglia 0), to jednak „Lwy Albionu” uchodzą za faworyta tego meczu. Cel Anglików na dziś to oczywiście godne pożegnanie się z tymi dziwnymi dla nich mistrzostwami. Znów rozbudzone były apetyty brytyjskich fanów – gra w obu meczach była niezła, a duże nadzieje dawała gra młodych gniewnych – Raheema Sterlinga czy Daniela Sturridge’a. Dwa niezłe mecze, ale też dwie porażki i od paru jasne jest, że reprezentacja Anglii wraca do domu po fazie grupowej. Czy wróci z punktami? Roy Hodgson i spółka wiedzą już, że na pewno nie można lekceważyć Kostaryki, która pokonała 3:1 Urugwaj i 1:0 Włochów. Czy szaleństwo będzie trwać nadal i „kopciuszek” grupy D wygra ją z bez porażki? Podwójna szansa na Kostarykę wyceniana jest na 1.96.

Włochy 2.70, remis 3.25, Urugwaj 2.75 – godz. 18.00
Absolutnie „crème de la crème” mundialowego wtorku. Mecz o awans z grupy D. Włosi mają na koncie zwycięstwo nad Anglią i porażkę z Kostaryką – Urugwaj identycznie, tylko w odwrotnej kolejności. W lepszej sytuacji są Włosi, którzy dzięki minimalnie korzystniejszemu bilansowi bramek, mogą dziś liczyć na remis. Fani Italii nie mogą jednak czuć się choć w minimalnym stopniu pewni swego, bowiem gra Włochów z Kostaryką była poniżej krytyki – wolna, schematyczna i nudna. Urugwaj z Anglią zapłonął jak łóżka w piosence grupy Midnight Oil, a ogień „podłożył” oczywiście Luis Suarez, który w zasadzie w pojedynkę upokorzył swoich kolegów z Liverpoolu i całą resztę dumnej Anglii. Jeśli obie drużyny utrzymają formę z 2. kolejki gier, to wówczas Urugwaj powinien ograć „Makaroniarzy”. Mecz meczowi nierówny – mówi piłkarskie porzekadło i patrząc z tej perspektywy dzisiejszy mecz to wielka niewiadoma. Trener „Squadra Azzurra” Cesare Prandelli ma jednak spory ból głowy – po udanym meczu z Anglią, z Kostaryką kompletnie zawiódł Mario Balotelli. Chimeryczny i ekscentryczny napastnik Milanu może zostać zastąpiony chociażby królem strzelców Serie A w minionym sezonie – Ciro Immobile. Kurs na bramkę tego zawodnika wynosi 3.10.

 

Grecja 4.10, remis 3.55, Wybrzeże Kości Słoniowej 1.95 – godz. 22.00
W grupie C pewna awansu jest już Kolumbia. Za jej plecami stoczy się walka o 2. miejsce. Największe szanse na końcowy sukces ma Wybrzeże Kości Słoniowej. Iworyjczycy mają w dorobku już 3 punkty, są faworytem meczu z Grecją, a najprawdopodobniej do awansu wystarczy im nawet remis w dzisiejszej potyczce. „Słonie” grają przyzwoicie, a ciężko to samo napisać o Grecji, która wprawdzie dzielnie wybroniła remis 0:0 z Japonią (grając przed ponad pół meczu w dziesiątkę), ale nikogo na tych mistrzostwach nie zachwyciła. Mecz WKS-u z Kolumbią pokazał, że w ekipie z Afryki drzemią spore możliwości. Nieźle zagrał Yaya Toure, znów bardzo aktywny był Serge Aurier, a bramkę po pięknym rajdzie zdobył Gervinho. W porównaniu z Iworyjczykami, Grecy nie mają za bardzo kim straszyć. Wygrana Wybrzeża Kości Słoniowej różnicą co najmniej dwóch goli to kurs 3.45.

Japonia 3.60, remis 3.65, Kolumbia 2.05 – godz. 22.00
Japończycy by liczyć na awans muszą pokonać faworyzowanych Kolumbijczyków i czekać na dobre wieści z meczu Grecja – WKS. Sytuacja „Samurajów” jest więc niezwykle skomplikowana, a awans po prostu mało prawdopodobny. Kolumbia z kolei awans ma już w kieszeni i jest z jedną z rewelacji tych mistrzostw – nie chodzi tu nawet o wyniki, bowiem grupa C nie jest najsilniejszą z grup. To jednak ofensywna, finezyjna i bardzo skuteczna gra Kolumbii budzi podziw i uznanie wszystkich kibiców. Zespół pozbawiony jest Radamela Falcao, na ławce siedzą tacy zawodnicy jak Adrian Ramos, Carlos Bacca czy Jackson Martinez, a Kolumbia i tak pokazuje klasę. Jednym z odkryć turnieju jest Juan Cuadrado z Fiorentiny, o którego zaczęła starać się już FC Barcelona. Niewiele wskazuje na to by Japonia była w stanie zagrozić rozpędzonej ekipie z Ameryki Południowej. Jeśli jednak obie drużyny strzelą bramki, pomnożymy nasz wkład o 1.59.