Mundial: Jak zatrzymać Messiego?


We wtorek obejrzymy dwa ostatnie mecze 1/8 finału Mundialu. W akcji zobaczymy m.in. Leo Messiego, który jak na razie prowadzi Argentynę do kolejnych zwycięstw.

Argentyna 1.50, remis 4.40, Szwajcaria 7.00 – godz. 18.00
Argentyna jest oczywistym faworytem potyczki ze Szwajcarią. „Albicelestes” wygrali wszystkie grupowe spotkania, choć trzeba też przypomnieć, że wszystkie różnicą jednej bramki. Kapitalnie spisywał się Leo Messi – autor czterech bramek. Każde z trafień asa Barcelony było golem wyjątkowej urody. Wszystkie te bramki miały też duże znaczenie dla losów drużyny. Zespół z Ameryki Południowej ma mocarstwowe plany, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że jak na razie pokładane nadzieje spełnia tylko Messi. Pozostali zawodnicy nie grają tak jak można by tego oczekiwać. W dodatku kontuzja najprawdopodobniej wykluczy z gry do końca mistrzostw Sergio Aguero. Argentyńczycy wiedzą, że gdyby Messiemu przytrafił się słabszy mecz, ich sytuacja może nie być wesoła. Podwójna szansa na Szwajcarię to kurs 2.70.

Szwajcarzy też mają swojego Messiego – jest nim Xherdan Shaqiri. Zawodnik Bayernu Monachium ustrzelił hat-tricka w spotkaniu z Hondurasem, które zdecydowało o wyjściu z grupy „Helwetów”. Wcześniej Szwajcarzy pokonali Ekwador i sromotnie przegrali z Francją, pozostawiając po sobie nie najlepsze wrażenie. Nie zatarł go do końca nawet wyborny występ Shaqiriego. W Szwajcarii wielu fanów nie kryje obawy przed meczem z Argentyną i genialnym Messim. W meczu z Francją wystarczył Karim Benzema i spółka by helweccy defensorzy nie wiedzieli co dzieję się dookoła nich. Wygrana Argentyny różnicą co najmniej dwóch goli wyceniana jest na 2.33.

 

Belgia 1.95, remis 3.40, USA 4.25 – godz. 22.00
Rywalizację w 1/8 finału zamyka bodaj najciekawsza para tej fazy mistrzostw. Belgowie wygrali grupę H z kompletem punktów. „Czerwone Diabły” dokładnie tak samo jak Argentyna, wszystkie zwycięstwa wymęczyły i nikt nie zachwyca się grą drużyny. Trzeba jednak przyznać, że jest ona skuteczna. Trener Marc Wilmots ma dużą paletę możliwości w ofensywie, a silna ławka rezerwowych może być atutem nie do przecenienia. Belgia jest faworytem tej pary i kurs na jej awans do ćwierćfinału wynosi 1.42.

Amerykanie są jedną z pozytywnych niespodzianek turnieju. Drużyna USA w grupie pokonała tylko Ghanę, ale kluczowy dla jej losów okazał się remis z Portugalią. Portugalczycy gorszym bilansem bramkowym odpadli z Mundialu, a Stany Zjednoczone grają dalej. „Trzecią młodość” przeżywa Clint Dempsey, ale nie tylko on wpływa na rezultaty ekipy. USA grają nadspodziewanie dobrze. Hasło „futbolu progresywnego” zdaje się realizować w praktyce. Smaczkiem meczu może być pojedynek Tima Howarda z klubowym kolegą – Kevinem Mirallasem, a także z byłym kolegą – Marouanem Fellainim, który obecnie broni barw Manchesteru United. Kurs na bramkę tego pierwszego to 3.50.