Mundial: Niedziela będzie dla...?


Niedziela będzie dla nas – chciałoby się napisać, dokańczając tytuł. Niestety, „nas” na Mundialu nie ma. Są za to kolejne dwa mecze 1/8 finału. Meksyk gra z Holandią, z Grecja z Kostaryką.

Holandia 2.15, remis 3.35, Meksyk 3.60 – godz. 18.00
Holendrzy roznieśli w puch grupę B, choć przed mistrzostwami nie brakowało głosów, że „Oranje” będzie ciężko awansować do 1/8 finału. Przechodzący zmianę pokoleniową zespół Luisa van Gaala pokazał jednak, że ma odpowiednią jakość i kolejno pokonywał Hiszpanię (5:1), Australię (3:2) i Chile (2:0). Znów największym znakiem rozpoznawczym Holendrów stała się ofensywa. Nie jest to może jeszcze futbol totalny, ale 9 punktów w silnej grupie musi robić wrażenie. W znakomitej dyspozycji jest Arjen Robben, a po meczowej pauzie za żółte kartki do gry wraca Robin van Persie, który także może odegrać istotną rolę w walce o koronę króla strzelców Mundialu. Kurs na trafienie napastnika Manchesteru United wynosi 2.67.

Meksyk był oczarowaniem grupy A. Zespół ekspresyjnego trenera Miguela Herrery tylko gorszym bilansem bramek przegrał 1. miejsce z Brazylią. W meczu bezpośrednim Meksykanie zremisowali 0:0, z bohaterem tego starcia był bramkarz Guillermo Ochoa. Znakomitą „robotę’ w tyłach wykonuje doświadczony Rafael Marquez, który już na czwartym Mundialu z rzędu jest kapitanem drużyny! W meczu z Chorwacją, wygranym przez Meksyk 3:1, były stoper Barcelony zaliczył gola i asystę! Styl gry reprezentacji Meksyku ma w sobie coś, co zjednuje tej ekipie fanów na całym świecie, a zawodnicy tacy jak Oribe Peralta mogą wkrótce być niezwykle łakomymi kąskami na transferowej karuzeli. Cel Meksyku jest oczywisty – przełamanie klątwy 1/8 finału. Zadanie jest jednak trudne, bowiem to Holandia jest faworytem. Awans Meksyku wyceniamy na 2.40.

Kostaryka 2.55, remis 2.95, Grecja 3.00 – godz. 22.00
Ta para stanowi wielką niespodziankę. Większość przewidywała, że w tym meczu Anglia lub Włochy zagra z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Tymczasem grupę D wygrała Kostaryka – „kopciuszek” tego zestawienia. Kostarykanie 3:1 ograli Urugwaj, 1:0 Włochów, a na koniec bezbramkowo zremisowali z Anglią. W ten sposób reprezentacja z Ameryki Środkowej stała się jednym z „czarnych koni” imprezy, a furorę w ofensywie drużyny robi młody Joel Campbell z Arsenalu Londyn, ostatnio grający na wypożyczeniu w Olympiakosie Pireus. Jeśli Campbell pokona bramkarz Greków, trafimy kurs 3.65.

Grecy do 1/8 finału weszli rzutem na taśmę. W pierwszej kolejce spotkań przegrali 0:3 z Kolumbią. Później zaledwie zremisowali bezbramkowo z Japonią, w dodatku przez większą część meczu grając w osłabieniu. W ostatnim spotkaniu podopieczni trenera Fernando Santosa mierzyli się z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Przy stanie 1:1 w doliczonym czasie gry, w 1/8 finału byli Iworyjczycy. Faul Giovanniego Sio na Giorgiosie Samarasie spowodował jednak rzut karny, który na bramkę zamienił sam poszkodowany i tym samym Grecy, można powiedzieć, że w swoim stylu, uzyskali awans. Dużo szczęścia, ale trzeba też przyznać, że w meczu z Afrykanami potrafili oni szczęściu dopomóc, grając naprawdę dobrze i wiele razy sprawiając zagrożenie pod bramką Boubacara Barry’ego. Podwójna szansa na Greków – 1.49.