Mundial: O drugie miejsca


W środę przedostatni dzień grupowej rywalizacji 20. piłkarskich Mistrzostw Świata. W grupach E i F poznamy kolejne ekipy, które dołączą do 1/8 finału. Wydaje się, że niezagrożona jest pozycja Francji (E) i Argentyny (F).

Bośnia i Hercegowina 2.10, remis 3.50, Iran 3.50 – godz. 18.00
Wielu fachowców w zespole Bośni widziało potencjalnego „czarnego konia” imprezy. O ile pierwszy, przegrany 1:2 mecz z Argentyną, mógł napawać sympatyków tej drużyny umiarkowanym optymizmem, o tyle czar prysł w kolejnym meczu. W sobotę Bośniacy ulegli Nigerii 0:1 i pakują manatki, bowiem po dzisiejszym spotkaniu z Iranem ich udział w Mundialu dobiegnie końca. Ekipa trenera Safeta Susicia nie kryje rozgoryczenia czy wręcz wściekłości. W meczu z Nigerią sędzia m.in. nie uznał prawidłowej bramki Edina Dżeko. Bośniacy domagali się nawet zweryfikowania wyniku meczu, co oczywiście było tylko grą „pod publiczkę”, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie mógł liczyć na taką bezprecedensową decyzję FIFA. Szansę na awans z grupy mają za to Irańczycy, którzy zremisowali 0:0 z Nigerią i przegrali 0:1 (tracąc gola w doliczonym czasie gry) z Argentyną. Pomimo dość nudnej gry, zespół z Azji zapracował sobie na łatkę bardzo konsekwentnej ekipy, walczącej w destrukcji do ostatniej kropli potu. O mały włos przyniosłoby to sensacyjny remis z faworytem grupy. Jeśli Iran pokona Bośnię – będzie miał realną szansę na grę w 1/8 finału – oczywiście uzależnioną od wyniku drugiego spotkania. My jednak stawiamy na Bośnię i gola Dżeko po kursie 2.45.

Nigeria 8.20, remis 3.80, Argentyna 1.52 – godz. 18.00
Nigeria walczy o awans, do którego wystarczy jej remis. Taki sam rezultat zapewnia pierwsze miejsce w grupie Argentyńczykom. Trudno jednak spodziewać się jakiejś „ustawki” i gry na remis. Argentyńczycy do tej pory, delikatnie mówiąc, nie zachwycili swoich kibiców grą i na pewno będą chcieli udowodnić swoją wyższość nad reprezentacją z Afryki. Nigeria przy korzystnym wyniku drugiego z meczów (wygrana lub remis Bośni) i tak wyjdzie z grupy, więc sytuacja zespołu „Superorłów” jest komfortowa. Pytanie nr 1 – czy „Albicelestes” przebudzą się z letargu i wreszcie zaprezentują choć trochę gry do jakiej predestynuje ich skład. Gdyby nie przebłyski geniuszu Leo Messiego, to pewnie nawet awans Argentyńczyków do 1/8 finału nie byłby jeszcze sprawą oczywistą. Wygrana Argentyny różnicą co najmniej dwóch goli wyceniana jest na 2.45.

 

Ekwador 5.00, remis 3.95, Francja 1.70 – godz. 22.00
Teoretycznie w grupie E nie znamy jeszcze żadnych rozstrzygnięć. Praktycznie tylko kataklizm mógłby odebrać Francji pierwsze miejsce w grupie, a megakataklizm awans. Takiego scenariusza nie można przewidywać. Dziś Francuzi powinni wygrać kolejny mecz i obok Holandii bronić honoru europejskiej piłki, wygrywając swoją grupę w cuglach. Przypomnijmy, że Francja zaaplikowała 3 gole Hondurasowi, a Szwajcarii aż 5. Klasą dla siebie jest Karim Benzema, choć jego notę nieco obniża zmarnowany rzut karny w meczu z Helwetami. Ekwador wygrał z Hondurasem i ma w dorobku 3 punkty. By myśleć o awansie Ekwadorczycy muszą znaleźć sposób na „Trójkolorowych”. Podwójna szansa na drużynę z Ameryki Południowej to kurs 2.20.

Honduras 6.85, remis 4.60, Szwajcaria 1.44 – godz. 22.00
Szwajcarzy dzięki zwycięstwu w 1. kolejce z Ekwadorem, wciąż są głównym faworytem do wyjścia z grupy. Ich główne zadanie na dziś to zmazać plamę z piątkowego meczu przeciwko Francji, gdzie rywale robili z Helwetami co chcieli. Skończyło się na wyniku 2:5, ale w pewnym momencie było już nawet 0:5. Zespół z Europy musi poprawić diametralnie swoją grę w defensywie, bowiem tak fatalne błędy mogą okazać się opłakane w skutkach nawet gdy naprzeciwko stanie „kopciuszek” grupy – Honduras, który pozostaje bez punktu. Przy szczęśliwym zbiegu okoliczności, ekipa z Ameryki Środkowej może jeszcze nawet wyjść z grupy! Byłaby to wielka sensacja, ale raczej trudno przewidywać taki scenariusz. Under 2,5 gola w tym meczu to w naszej ofercie kurs 2.14.