Niepokonani we Wrocławiu


W poniedziałkowy wieczór na murawie wrocławskiego stadionu zaprezentują się nam dwie niepokonane dotąd w eliminacjach Mistrzostw Świata 2018 drużyny. Wprawdzie mecz Polska – Słowenia to tylko towarzyska potyczka, ale zawsze gdy grają biało-czerwoni należy z uwagą przyglądać się boiskowym wydarzeniom.

Polska 1.88, remis 3.45, Słowenia 4.50 – godz. 20.45
Podopieczni trenera Adama Nawałki wykonali już najważniejszą część planu na listopad – w piątek efektownie, pewnie i w pełni zasłużenie pokonali 3:0 Rumunię w wyjazdowym meczu w Bukareszcie. Reprezentacja wreszcie w tych eliminacjach zagrała tak, jak nas do tego przyzwyczajała w ostatnich miesiącach i na Euro 2016. Solidnie, rzetelnie w destrukcji, potrafiąc wypunktować błędy rywala. Właśnie tak grającej reprezentacji Polski oczekiwaliśmy, ale w meczach z Kazachstanem, Danią i Armenią środek pola i linia obrony nie funkcjonowały tak, jak należy. W piątek wszystko zagrało jak z nut. Po bramce Kamila Grosickiego wyszliśmy na prowadzenie, a w końcówce dwie bramki dołożył lider i kapitan drużyny narodowej – Robert Lewandowski. „Lewego” dziś we Wrocławiu nie zobaczymy – dostał wolne. Będzie za to „Grosik”, który pod wodzą Nawałki kwitnie w kadrze. Za kadencji obecnego selekcjonera zaliczył on już udział przy 20 trafieniach dla Polski. Kurs na bramkę Grosickiego wynosi dziś 4.10.

Nawałka dał wolne nie tylko Lewandowskiemu, ale także Kamilowi Glikowi i Łukaszowi Piszczkowi. To najbardziej eksploatowani zawodnicy reprezentacji jeśli chodzi o mecze klubowe. Ich pozycja w drużynach jest niepodważalna. Dzisiejsze spotkanie otwiera więc szansę na występ zawodnikom, którzy ostatnio rzadziej grywają w reprezentacji, a częściej oglądają mecze z ławki rezerwowych. Niemal pewny jest występ Wojciecha Szczęsnego w bramce, Łukasza Teodorczyka w ataku. Sporą szansę na pokazanie się na prawej obronie ma Bartosz Bereszyński, który w ostatnich tygodniach prezentował bardzo wysoką formę w meczach Legii Warszawa. W środku obrony szansę gry powinien otrzymać Igor Lewczuk, który zbiera świetne recenzje za swoje mecze w Bordeaux. Czy nieco poprzestawiana formacja obronna zdoła zachować czyste konto? Zero z tyłu naszej drużyny można obstawiać po kursie 2.18.

Słoweńcy bardzo udanie rozpoczęli eliminacje zbliżającego się Mundialu. Po czterech meczach mogą pochwalić się bilansem dwóch zwycięstw i dwóch remisów. Nasi dzisiejsi rywale pokonali Słowację i Maltę, a zremisowali z Litwą i Anglią. W ostatni piątek Słoweńcy wymęczyli w Ta’ Qali trzy „oczka” w meczu z Maltańczykami. Drugie miejsce w grupie i wciąż brak porażki na koncie to całkiem niezły kapitał na dalszą część eliminacji. Czy Słoweńcom po raz trzeci w historii uda się zakwalifikować na Mundial? Kluczowa powinna być rywalizacja ze Słowakami i Szkotami – drużynami o zbliżonym potencjale.

Poleć przyjaciela i zyskaj 100 PLN

W reprezentacji Słowenii próżno szukać gwiazd światowego formatu – z jednym wyjątkiem. Tym wyjątkiem jest oczywiście Jan Oblak – bramkarz Atletico Madryt. Oblak sprawił, że kibice z Vicente Calderon szybko otarli łzy po stracie Thibault Cortouisa. Oblak okazał się równie dobrym fachowcem, a jego czyste konta zachowywane w kolejnych meczach „Los Colchoneros” są tego najlepszym przykładem. W meczach eliminacyjnych MŚ 2018 Oblak wpuścił jak dotąd tylko dwa gole – obydwa w pierwszym meczu zremisowanym 2:2 z Litwą. Pierwszego z tych goli zdobył notabene Fedor Cernych, zawodnik Jagiellonii Białystok, który popisał się kapitalnym strzałem zza pola karnego. Czy dziś Oblakowi uda się zagrać „na czysto”? W takim wypadku oferujemy kurs 4.00.