Polska gola!!


Dziś biało-czerwoni rozpoczynają piłkarskie eliminacje Mistrzostw Europy, które odbędą się w 2016 we Francji. Pierwszym grupowym rywalem Polaków jest Gibraltar, zespół który dziś rozegra swój pierwszy mecz o punkty pod egidą UEFA.

Gibraltar 25.00, remis 12.00, Polska 1.05 – godz. 20.45
Spotkanie rozegrane zostanie w portugalskim Faro. Jedyny stadion w Gibraltarze nie spełnia wymogów organizacji meczów eliminacyjnych. Nic to dziwnego, bowiem terytorium zamorskie Wielkiej Brytanii ma powierzchnie... 6,5 kilometrów kwadratowych. 10 razy większe jest San Marino! Dane statystyczne dotyczące ludności mówią, że mieszka tam blisko 30 tys. ludzi. Więcej mieszka np. w lubelskiej dzielnicy Czechów, z której pochodzi autor tego tekstu. San Marińczyków jest więcej, choć raptem o ponad 1000.

Do tej pory zespół Gibraltaru nie był zrzeszony w europejskiej federacji piłkarskiej. Pełnoprawnym członkiem struktur został w maju zeszłego roku. Od tego czasu drużyna rozegrała kilka meczów sparingowych, m.in. remisując w debiucie 0:0 z grającą w mocno rezerwowym składzie Słowacją. Gibraltar wygrał także 1:0 z Maltą. W Gibraltarze co roku toczą się rozgrywki ligowe. Wszystkie mecze odbywają się na jedynym stadionie na terenie tego terytorium – Victoria Stadium. W lidze gra 8 zespołów. Od 7 sezonów mistrzem jest co roku Lincoln F.C. Jeden z klubów nazywa się Manchester 62 F.C., ale do sezonu 2013 nazywał się po prostu... Manchester United.

Najistotniejszym zawodnikiem reprezentacji jest Liam Walker, grający obecnie w Bnei Yehuda Tel Aviv, a wcześniej m.in. w Portsmouth. Istotny jest także prawy obrońca, Scott Wiseman. Ten gracz występuje w Preston North End. Pozostali reprezentanci to najzwyklejsi amatorzy, którzy futbol uprawiają „po godzinach”. Jedni „kelnerzy” strzelili nam niedawno gola, a mowa tu oczywiście o wspominanym już San Marino. Jeśli dziś do siatki Polaków trafi jakikolwiek zawodnik Gibraltaru, wejdzie nam kurs 2.17.

Dostępu do polskiej „świątyni” strzec będzie najprawdopodobniej Wojciech Szczęsny. Adam Nawałka nie ukrywał nigdy, że bramkarz Arsenalu będzie dla niego nr 1. Warto jednak pamiętać, że świetnie w nowy sezon Premier League wszedł były już klubowy kolega Szczęsnego – Łukasz Fabiański. Golkiper Swansea zaliczył dwa czyste konta w trzech kolejkach sezonu, a jego „Łabędzie” mają w dorobku komplet punktów.

Nawałka w dzisiejszym meczu nie będzie mógł skorzystać z duetu zawodników Borussii Dortmund – kontuzjowany jest Łukasz Piszczek, a do zdrowia dochodzi dopiero Jakub Błaszczykowski. Urazy wykluczają także występ Tomasza Jodłowca i Michała Kucharczyka. Nawet bez nich Polacy muszą pewnie i wysoko wygrać to spotkanie. Stoją w o tyle trudnym położeniu, że z tego meczu będzie niezwykle ciężko wyciągnąć jakikolwiek pozytyw. Nawet wysoka i efektowna wygrana zostanie zaszufladkowana jako konieczność i formalność. Każdy inny wynik będzie odbierany w kategoriach negatywnych, a ewentualna strata punktów byłaby już uznana za hańbę. Podwójna szansa na gospodarzy oznaczona jest kursem 8.00.

Wiecznie krytykowany za grę w reprezentacji jest Robert Lewandowski. Snajper Bayernu Monachium stoi przed świetną okazją by podkręcić nieco licznik bramek w kadrze. Defensorzy malutkiego skrawka europejskiej mapy nie powinni być wielkim wyzwaniem dla zawodnika tej klasy. Bramka „Lewego” to kurs 1.46.Dwa gole – 3.00, a hat-trick 6.00.

Nie ma się co czarować – biało-czerwoni po prostu muszą wygrać i szybko zapomnieć o tym meczu. Tak łatwych rywali w grupie już nie ma, a zapewne wszystkie zespoły pewnie i spokojnie zaliczą 6 punktów w dwumeczu z ekipą trenera Allena Buli.