Pomarańczowy sprawdzian


Dziś w Gdańsku formę Polaków przed rozpoczynającym się wkrótce Euro 2016 sprawdzi przedostatni, ale najpoważniejszy rywal – Holandia. Właśnie spotkanie z wielkim nieobecnym turnieju we Francji wydaje się być dla podopiecznych Adama Nawałki próbą generalną. Jak wypadniemy i na kogo postawi selekcjoner? Te pytania tkwią w głowach fanów futbolu.

Polska 2.50, remis 3.40, Holandia 2.80 – godz. 20.45
Z jednej strony wszyscy wiedzą, że wynik meczu towarzyskiego nie ma większego znaczenia, z drugiej jednak rezultat na pewno zdefiniuje nastroje przed Euro. Ostatni test-mecz z Litwą niewiele tu zmieni, bo to rywal z zupełnie innej półki, któremu najprawdopodobniej zaaplikujemy kilka bramek, by pełni wiary polecieć do Francji. Holandia, nawet jeśli przechodzi zmianę pokoleniową, co skutkuje kryzysem, chłopcem do bicia nie jest. Podopieczni Danny’ego Blinda Euro obejrzą w telewizji, ale w kraju tulipanów nikt nie wyobraża sobie, by taka katastrofa miała powtórzyć się dwa razy z rzędu. Holendrzy ostro przygotowują się więc do eliminacji Mundialu, które przecież rozpoczną się już jesienią. Kadra nowej reprezentacji powoli się krystalizuje i próżno szukać w niej wielu nazwisk, które do tej pory rządziły „Oranje”.

W składzie Holandii poza rodzimą Eredivisie najmocniej reprezentowana jest angielska Premier League. Aż dziewięciu zawodników trenera Blinda, z jego synem Daleyem włącznie, reprezentowało w sezonie 2015/16 kluby angielskiej elity. Uwagę zwracają na pewno takie nazwiska jak Memphis Depay (klubowy kolega Daley’a Blinda z Manchesteru United) czy Georginio Wijnaldum z Newcastle. W ataku straszyć może snajper Wolfsburga – Bast Dost lub dobrze znany z występów w PSV w Lidze Mistrzów Luuk de Jong. Kurs na bramkę tego ostatniego w dzisiejszym spotkaniu wynosi 3.30.

Polacy do dzisiejszego sparingu przystępują już w okrojonej do 23 nazwisk kadrze. Z marzeniami o Euro pożegnali się kontuzjowani Maciej Rybus i Paweł Wszołek, a także odesłani do domu przez trenera Nawałkę – Przemysław Tytoń, Paweł Dawidowicz oraz Artur Sobiech. Z Holandią nie zagra także Grzegorz Krychowiak, który po przyjeździe z finału Copa del Rey odczuwał lekki ból. Jego uraz nie jest tak groźny, by wykluczyć gwiazdę Sevilli z Euro, ale najprawdopodobniej w obu meczach towarzyskich „Krycha” będzie odpoczywał, a zagra dopiero na Euro.

Jak pod nieobecność Krychowiaka Nawałka zestawi drugą linię? W pierwszym meczu na Mistrzostwach Europy zagramy z Irlandią Północną, co wymagać będzie od biało-czerwonych gry w ataku pozycyjnym. Dlatego też „pewniakiem” wydaje się być Piotr Zieliński. Zawodnik Empoli trafił do najlepszej jedenastki sezonu Serie A, co było ogromnym wyróżnieniem. Kreatywny zawodnik za plecami Roberta Lewandowskiego i Arkadiusza Milika wydaje się być koniecznością. O tyły zadba zaś Tomasz Jodłowiec lub Krzysztof Mączyński. Ten pierwszy ma za sobą świetny sezon w Legii, ten drugi zaś to faworyt Nawałki, który potrzebuje większego ogrania, po zmarnowanym przez kontuzję sezonie w Wiśle Kraków. Najpoważniejszymi kandydatami do gry na skrzydłach są zaś Jakub Błaszczykowski i Kamil Grosicki.

Personalna zagadka nr 2 dotyczy pozycji lewego obrońcy. Tutaj niepodważalną pozycję wypracował sobie ostatnimi występami Rybus, ale jego kontuzja zrujnowała plany Nawałki. Wygląda na to, że o miejsce w wyjściowej jedenastce na Euro powalczą Artur Jędrzejczyk (nominalny prawy obrońca) i Jakub Wawrzyniak. Być może dziś obaj dostaną po 45 minut, by Nawałka mógł jeszcze raz sprawdzić atuty i wady obu graczy.

Co ciekawe, z Holendrami zagramy pierwszy raz od 16 lat. Ostatnie zwycięstwo z tą drużyną datuje się zaś na maj 1979 roku, zatem ponad 37 lat temu! Wygrana biało-czerwonych dziś to kurs 2.50.