Słabeusze odsiani – pora na półfinały!


W Pucharze Konfederacji nie ma już Kamerunu, Australii, Nowej Zelandii i gospodarzy, czyli Rosjan. Pozostali ci, po których można się było tego spodziewać, a zatem Niemcy, Portugalczycy, Chilijczycy i Meksykanie. Dziś i jutro półfinały, a w niedzielę mecz o 3. miejsce i finał. Jak wypadnie kluczowa faza przedmundialowej próby? Czy znów głównym tematem będzie już osławiony VAR i jego funkcjonowanie?

Portugalia 2.40, remis 3.20, Chile 3.20 – środa 20:00
Mistrz Europy mierzy się z mistrzem Ameryki Południowej, więc trudno nie mówić tu o szlagierze. Portugalia rywalizację w grupie zaczęła od remisu 2:2 z Meksykiem. Następnie było zwycięstwo 1:0 z Rosją i aż 4:0 z Nową Zelandią. Dzięki korzystniejszemu bilansowi bramek, ekipa portugalska zajęła 1. miejsce w grupie. Mający tyle samo punktów Meksyk musiał się zadowolić pozycją drugą i teoretycznie trudniejszym rywalem w półfinale. Teoretycznie, bo poziom zespołów na tym etapie Pucharu Konfederacji 2017 jest zbliżony i raczej nie da się wskazać murowanego faworyta.

Portugalia ma jednak ogromny atut w osobie Cristiano Ronaldo, który utrzymuje się w wysokiej formie od końcówki sezonu ligowego. W Rosji CR7 strzelił jak na razie dwa gole i na pewno zechce powalczyć o koronę króla strzelców i triumf reprezentacji – kolejne trofea do przebogatej kolekcji. Dzisiejszego meczu nie da się jednak zapowiadać inaczej niż mianem pojedynku dwóch wielkich gwiazd – z jednej strony Ronaldo, z drugiej zaś Alexisa Sancheza. Lider reprezentacji Chile na Pucharze Konfederacji może pochwalić się golem i asystą. Jego wartość dla drużyny narodowej jest jednak niepodważalna. Gol Ronaldo – kurs 2.30, gol Sancheza – kurs 3.30.

Chile nie wygrało od trzech oficjalnych meczów przeciwko Portugalii, ale warto zauważyć, że te drużyny ostatnio spotkały się już dość dawno temu – w 2011 roku. W tamtym towarzyskim meczu padł remis 1:1. Dziś remis 1:1 po 90 minutach wyceniamy na 6.25.

Dodatkowym smaczkiem meczu będzie starcie Bernardo Silvy z Claudio Bravo. Portugalczyk od nowego sezonu będzie w Manchesterze City klubowym kolegą chilijskiego bramkarza. Dziś strzelając mu gola może zapewnić sobie kilka udanych żartów w szatni. Gol B. Silvy po kursie 5.30.

Niemcy 1.95, remis 3.60, Meksyk 4.00 – czwartek 20:00
W drugim półfinale za faworyta uchodzą Niemcy, którzy toczyli zacięty, korespondencyjny bój z Chile o wygranie grupy i uniknięcie gry przeciwko Portugalii w półfinale. Niemcy zachowali zimną krew i ograli 3:1 Kamerun, podczas gdy Chilijczycy zaledwie zremisowali 1:1 z Australią. W ten sposób jasne stało się, że mistrzowie świata w półfinale podejmą reprezentanta CONCACAF.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Niemcy pokazują tym turniejem ogromną siłę swojego futbolu. Nie wystawili przecież pierwszego garnituru, a i tak prezentują się bardzo dobrze. W oczy rzuca się styl gry, który praktycznie w niczym nie różni się od tego, który prezentuje reprezentacja w najsilniejszym składzie personalnym. Może jakości piłkarskiej poszczególnych graczy jest nieco mniej, ale to wciąż regularna, kreatywna, posiadająca kontrolę nad meczem drużyna. W weekend Niemcy mogą świętować mistrzostwo Europy U-21 i triumf w Pucharze Konfederacji, co byłoby spektakularnym wyczynem naszych zachodnich sąsiadów.

Na razie muszą jednak uporać się z solidnym Meksykiem. Prowadzenie Niemców do przerwy po kursie 2.48. Meksyk rozpoczął imprezę od remisu 2:2 z Portugalią, a potem pokonał kolejnych grupowych rywali po 2:1. Do zajęcia 1. miejsce to nie wystarczyło, ale awans do półfinału nie podlegał dyskusji. Dla reprezentacji Meksyku to trzeci udział w półfinale Pucharu Konfederacji. Jeden zakończył się awansem do finału, drugi nie, ale w obu wypadkach po regulaminowym czasie gry notowano remisy. Dziś remis po 90 minutach wyceniamy na 3.60.

Niemcy w Pucharze Konfederacji nigdy nie dotarli do finału, a ich najlepszy występ to 3. miejsce z 2005 roku. Wtedy w meczu o brąz zespół naszych zachodnich sąsiadów po dogrywce pokonał… Meksyk 4:3. Ogółem Meksyk wygrał tylko jeden z dziesięciu swoich pojedynków przeciwko Niemcom (w 1985 roku). Niewiele przemawia dziś za Javierem Hernandezem „Chicharito” i jego kolegami. Niemcy są niepokonani od 13 spotkań, ale warto zauważyć, że ta ostatnia porażka miała miejsce w półfinale Euro 2016, kiedy to gospodarze, Francuzi, wygrali 2:0. Może to jest właśnie promyk nadziei dla Meksyku, za awans którego płacimy kursem 2.45.