Zawsze chodzi o Zlatana


Zawsze chodzi o Zlatana i nie inaczej jest teraz. Przed Szwedami dwa mecze barażowe o awans na Mistrzostwa Europy 2016. Ibra w swoim stylu powiedział: Euro beze mnie? To nie do pomyślenia. W sobotę najsłynniejszy szwedzki piłkarz pokieruje swoimi kolegami z boiska w arcytrudnym starciu z gangiem Mortena Olsena.

Szwedzi w grupie G zajęli trzecie miejsce, za Austrią oraz Rosją. W eliminacjach spisywali się poniżej oczekiwań, zawodził także Zlatan, który sezonu 2014/2015 nie mógł zaliczyć do udanych. Popadł w konflikt z całą Francją, nazywając ją "gów...m krajem", nie był tak skuteczny, jak w poprzednich latach, nie poprowadził PSG do sukcesu w Lidze Mistrzów. Teraz na ostatniej prostej powalczy o prawo gry na jednym z ostatnich wielkich turniejów w jego życiu.

- Nie mam zamiaru opuścić mistrzostw Europy. Taki turniej beze mnie to coś nie do pomyślenia - mówił Ibra. - Nie zakwalifikowaliśmy się bezpośrednio, ale zrobimy to w inny sposób. Baraże to mecze, w których daje się z siebie 200 procent.

Zlatan ostatnio znów ukradł serca szwedzkich kibiców. Wynajął główny rynek w Malmoe, aby na wielkim ekranie kibice mogli obejrzeć 25 listopada mecz jego drużyny z Malmoe FF w Lidze Mistrzów. Po losowaniu grup Champions League obiecał, że mecz w jego rodzinnym mieście będzie tak głośny, że będzie słyszalny w całym Malmoe. Kiedy dowiedział się, że bilety rozeszły się w ciągu 28 minut, napisał na swojej aplikacji Zlatan Unplugged: "wynająłem cały rynek główny i teraz mecz będzie nie tylko słyszalny, ale i dostępny dla wszystkich". Bez wątpienia jednak kibice pokochają go jeszcze bardziej, jeśli poprowadzi ich drużynę do zwycięstwa w prestiżowym dwumeczu z Danią.

Dla Ibry występy na wielkich turniejach są średnio udane. Wprawdzie na Euro strzelał historyczne gole (fenomenalne trafienie piętą w starciu z Włochami w 2004 roku, czy gol z przewrotki w 2012 r.), ale nie odniósł końcowych sukcesów. Brak Szwedów na Euro 2016 byłby wielkim policzkiem dla fanów Trzech Koron. Ich piłkarzy zabrakło na dwóch ostatnich mundialach, zawiedli na Euro 2012, ale mają genialne młode pokolenie, które zdobyło Mistrzostwo Europy w kategorii U-21. Być może oni zastąpią generację, której liderem jest Zlatan Ibrahimović. To gorsza drużyna niż ta z 1994 roku. Wówczas na mundialu w Stanach Zjednoczonych Szwedzi prezentowali się wybornie i zdobyli brązowy medal. Generacja z Ibrą w roli głównej nigdy nie przeskoczyła pewnego poziomu. A Zlatan gra w niej już 15 lat.

Dla Szweda Euro 2016 to szczególny turniej. W stolicy Francji gra już czwarty sezon. W ciągu tych lat został najskuteczniejszym piłkarzem PSG w historii, zdobył trzy tytuły mistrzowskie, trzy superpuchary, dwa puchary ligi i jeden krajowy puchar. Był dwa razy królem strzelców Ligue 1 i dwa razy jej najlepszym piłkarzem. Ale ma już 34 lata, jest bliżej zakończenia kariery w Europie, niż komukolwiek się wydaje. Według informacji francuskich mediów, to jego ostatni sezon na Starym Kontynencie. Latem Ibra prawdopodobnie wyląduje w amerykańskiej MLS i być może po Euro 2016 zakończy karierę reprezentacyjną.

Jeśli oczywiście Szwedzi zdołają pokonać Duńczyków. To będzie dla nich zadania niezwykle trudne. Ale podobno z Ibrą w składzie, nic nie jest niemożliwe.