Zdobyć "zieloną wyspę"!


Po udanej jesieni w wykonaniu polskiej reprezentacji, czas na potwierdzenie dobrej gry i punkty w niebagatelnej wagi meczu z Irlandią. Jeśli nasza drużyna narodowa zapunktuje na wyjeździe, będzie bardzo blisko upragnionego celu, jakim jest awans na Euro 2016. Szczególnie mile widziane jest zwycięstwo.

Irlandia 2.60, remis 3.05, Polska 2.90 – godz. 20.45
Irlandczycy po czterech jesiennych spotkaniach mają w dorobku 7 punktów. Składają się na to zwycięstwa z Gruzją i Gibraltarem, remis z Niemcami i porażka 0:1 ze Szkocją. Przypomnijmy, że Polacy przewodzą grupie D z 10 „oczkami” na koncie. Nasi zawodnicy wygrali z Gibraltarem, Niemcami i Gruzją, a zremisowali 2:2 ze Szkocją. Na francuskie ME awans uzyskują po dwa zespoły z każdej grupy, a drużyny z trzecich miejsc zmierzą się w barażach. Ewentualna wygrana w Dublinie postawi Polaków w bardzo korzystnej pozycji. Kurs na takie rozstrzygnięcie wynosi 2.90.

Lewy pudłuje, my zwracamy 50 PLN!

Zadanie nie jest proste. Irlandia ma w swoim składzie wielu uznanych zawodników, którzy od wielu lat grają na boiskach Premier League, najbardziej wymagającej ligi na świecie. Wystarczy wymienić tu choćby Shane’a Longa, Seamusa Colemana, Jonathana Waltersa czy Johna O’Shea. W ataku drużyny z „zielonej wyspy” najgroźniejszą postacią od wielu lat pozostaje Robbie Keane, obecnie zawodnik amerykańskiego Los Angeles Galaxy. Kurs na bramkę Keane’a wynosi 3.75.

Kibiców reprezentacji Polski cieszy fakt, że zespół pod wodzą trenera Nawałki doczekał się solidnego „kręgosłupa” – trzonu. Stanowią go tacy zawodnicy jak Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak, Arkadiusz Milik czy Robert Lewandowski, którzy zaliczają udany sezon w swoich klubach i nie schodzą tam poniżej pewnego poziomu, dzięki czemu są gwarantem odpowiedniej jakości także w narodowych barwach. Żeby nie było jednak tak różowo – dotychczasowy nr 1 w bramce, czyli Wojciech Szczęsny, w swoim klubie trafił na ławkę rezerwowych. Kontuzja wykluczyła Łukasza Piszczka, a jego klubowy kolega, Jakub Błaszczykowski, jest skonfliktowany z trenerem Nawałką, co jest chyba także na rękę Robertowi Lewandowskiemu, który nigdy nie przepadał za Błaszczykowskim, nawet za czasów wspólnej gry w Borussii. Czy jednak kadrę stać na stratę zawodnika pokroju Kuby? Część prawdy i odpowiedzi na to pytanie poznamy jutro w Dublinie. Podwójna szansa na gospodarzy oznaczona jest kursem 1.40.

Pod nieobecność Błaszczykowskiego, duże szanse na zajęcie miejsca na skrzydle ma Sławomir Peszko. Zawodnik niemieckiego FC Koeln wraca do kadry i zapewne marzy o mocnym akcencie, w stylu Sebastiana Mili. Peszko od wielu lat utożsamiany jest z zawodnikiem, który znakomicie wypracowuje sobie sytuacje strzeleckie, ale marnuje ja na potęgę. To właśnie chroniczna nieskuteczność nie pozwala do końca rozwinąć Peszce skrzydeł i osiągnąć więcej w swojej karierze. Niemoc nie może trwać jednak wiecznie – być może Sławek przełamie się właśnie z Irlandią i zdobędzie gola. Kurs na takie wydarzenie wynosi 7.00.