Derby Włoch na San Siro, ale faworytem Juve!


Dwa najbardziej utytułowane włoskie kluby to Inter Mediolan i Juventus Turyn, więc nic dziwnego, że starcia obu tych ekip otrzymały przydomek „Derby d’Italia”, czyli Derby Włoch. Przed niedzielnym meczem, który będzie już 171. ligową potyczką „Nerazzurrich” z „Bianconeri”, faworyt jest oczywisty. To „Stara Dama”. Transmisję z tego meczu można obejrzeć w Unibet TV.

Inter 4.00, remis 3.45, Juventus Turyn 1.95 – godz. 20.45
Mediolańczycy na starcie nowego sezonu doskonale wpisują się w swój własny obraz z ostatnich lat. Kolejna zmiana trenera, kolejne dość głośne i drogie transfery, kolejne rozbudzone nadzieje i zapowiedzi wysokich aspiracji. Teoretycznie wszystko gra, a praktycznie nie gra nic. Inter w pierwszych trzech kolejkach sezonu Serie A zdobył ledwie 4 punkty, a byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie gol Mauro Icardiego w doliczonym czasie gry ostatniego meczu z Pescarą. Icardi jest zresztą jedynym strzelcem goli dla Interu w tym sezonie. Trzy bramki mediolańczyków to dzieło argentyńskiego napastnika. Jeśli ktoś daje nadzieję gospodarzom na sukces w Derby d’Italia to jest to właśnie ten gracz. Kurs na to, że strzeli gola Juventusowi wynosi 3.50.

Podobnie jak Icardi, trzy gole w tym sezonie strzelił jego rodak, Gonzalo Higuain. Sprowadzony z Napoli do Juventusu za horrendalne pieniądze napastnik pomimo problemów z utrzymaniem odpowiedniej wagi, nie ma problemów ze skutecznością na boiskach Serie A. Wciąż pozostaje gwarancją wysokich osiągów strzeleckich, a to dla Juventusu jest najważniejsze. W przypadku „Pipity” kurs na bramkę wynosi 2.35.

To może być zresztą mecz pod znakiem argentyńskich napastników. W obu drużynach mogą teoretycznie zagrać duety „Albicelesters” w pierwszej linii. W Interze gra przecież Rodrigo Palacio, a w Juventusie Paulo Dybala.

Wracając do Interu – w przypadku podopiecznych Franka de Boera trudno o choćby iskierkę optymizmu. W czwartek na własnym terenie „Nerazzurri” przegrali 0:2 z Hapoelem Beer Szewa. Izraelska ekipa przyjechała na Giuseppe Meazza jak po swoje i zasłużenie ograła słynnego rywala z Serie A. Gdy do tego dodamy przygnębiającą statystykę – Inter mianowicie nie wygrał z Juventusem u siebie od 6 lat – to nie dziwimy się fanom mediolańskiego klubu, że przed niedzielnym meczem czują głównie obawy. Nawet jeśli nowy trener ma jakiś pomysł na Inter, to pracuje na razie zbyt krótko i ma w kadrze zbyt wielu nowych piłkarzy, by z miejsca zaczęło funkcjonować to jak należy. Kurs na zwycięstwo gości różnicą co najmniej dwóch bramek to aż 3.65.

Ubezpieczamy pierwszy zakład mobilny

Juventus w środka tygodnia wprawdzie swojego meczu nie przegrał, ale remis z Sevillą był dla „Starej Damy” umiarkowanie udanym rezultatem na początek rywalizacji w Champions League 2016/17. Mistrzowie Włoch przeważali, stworzyli sporo bramkowych sytuacji, ale ich nie wykorzystali. Nikt z powodu tego wynika nie robi tragedii, ale na pewno dla „Bianconerich”, którzy nie szczędzili przecież pieniędzy na letnie wzmocnienia, liczą się tylko zwycięstwa. Najlepszy dowód? Statystyka, która mówi, że w ostatnich 31 ligowych spotkaniach zespół ze stolicy Piemontu wygrywał 29-krotnie, raz zremisował i raz przegrał. Szokujące liczby, pokazująca dominację Juve w Serie A. Ta dominacja to kolejny element, który budzi postrach pozostałych klubów w Italii, a już na pewno chimerycznego i będącego w nieustannej przebudowie Interu.