Złap mnie, jeśli potrafisz


Od pięciu lat rywalizacja w Serie A jest zdominowana przez jeden klub – Juventus Turyn. Bieżący sezon nie różni się od tego wzorca. „Stara Dama” przewodzi ligowej tabeli, mając obecnie cztery punkty więcej niż druga Roma. W sobotę ta przewaga może wzrosnąć do siedmiu oczek, ale może też zmaleć do zaledwie jednego. Już wiadomo o chodzi. Szykuje się szlagier Serie A. Juventus mierzy się z Romą i zdaje się mówić do swojego rywala i reszty ligowców – złapcie mnie, jeśli potraficie.

Juventus 1.75, remis 3.60, AS Roma 5.00 – godz. 20.45
Juve przegrało w tym sezonie już trzy mecze, co i tak należy opatrzyć stwierdzeniem „sporo”. Poza tym jednak ekipa ze stolicy Piemontu wygrała wszystkie pozostałe spotkania. W Lidze Mistrzów wyszła z grupy na 1. miejscu. Może turyńczycy nie zachwycają nadzwyczajnym stylem gry, ale fakt, że w zespole są jeszcze rezerwy może być wyłącznie dobrą wiadomością dla kibiców. Najważniejsze miesiące sezonu są jeszcze przed nami. Póki co Juventus należycie punktuje i nawet jeśli powinie mu się noga w sobotnim hicie Serie A, to i tak nie straci pozycji lidera. Kurs na wygraną gości lub remis wynosi 2.10.

Trudno jednak uwierzyć, że Roma jest w stanie pokonać Juventus na jego terenie lub choćby urwać mu punkty. Ostatni raz mecz Juventusu z Romą w Turynie nie zakończył się wygraną gospodarzy w listopadzie 2010 roku, kiedy to padł remis 1:1. Od tamtego czasu pięć kolejnych spotkań wygrywał Juventus. Wszystkie trzy wyjazdowe porażki Juve w bieżącym sezonie to mecze wyjazdowe, co oznacza, że na Juventus Stadium „Bianconeri” wyłącznie wygrywają. Z kolei Roma poza własnym stadionem ostatni raz wygrała 26 października w Sassuolo. W międzyczasie była jeszcze „wyjazdowa” wygrana w derbach z Lazio, ale oba rzymskie kluby grają na Stadio Olimpico. Statystyki wyraźnie przemawiają w tym meczu za zespołem Massimiliano Allegriego. Kurs na prowadzenie gospodarzy już do przerwy wynosi 2.32.

Sobotni mecz będzie miał szczególny wymiar dla Miralema Pjanica. Bośniak przez ostatnie pięć lat reprezentował barwy klubu spod znaku wilczycy i rokrocznie musiał oglądać plecy Juventusu. Latem zdecydował się na transfer właśnie do ekipy „Bianconerich”. Był to jeden z głośniejszych transferów letniej przerwy. W ten sam sposób „Stara Dama” osłabiła zresztą innego kontrkandydata do mistrzostwa – Napoli. Stamtąd na Juventus Stadium trafił przecież Gonzalo Higuain. Pjanić w ostatnim ligowym meczu, derbach z Torino, wszedł na boisko z ławki rezerwowych i zdobył gola w doliczonym czasie gry, pieczętując zwycięstwo swojego zespołu. Czy tym razem kreatywny pomocnik z Bośni pokona Wojciecha Szczęsnego, swojego byłego klubowego kolegę? Kurs na to wynosi 4.25.

Mecz Juventus – Roma oglądaj w Unibet TV

Szczęsny pomógł swojej drużynie w ostatnim meczu z Milanem, broniąc rzut karny. Wcześniej jednak Polak sprokurował tę jedenastkę, więc niejako naprawił własny błąd. Tak czy owak – Roma wygrała 1:0 i utrzymała się na pozycji wicelidera tabeli. Sobotni mecz z Juventusem jest dla ekipy ze stolicy Italii końcem swoistego tryptyku szlagierów. Podopieczni Luciano Spallettiego najpierw 2:0 wygrali w derbach miasta, następnie pokonali wspomnianych „Rossonerich”, a na koniec pozostało im najtrudniejsze zadanie – mecz z ligowym hegemonem. Czy Szczęsny po raz kolejny zdoła zagrać na zero z tyłu? Kurs na takie zdarzenie wynosi 5.25.