Trudny powrót do elity


Wszyscy fani szkockiego futbolu musieli ucieszyć się z faktu, że do Premiership wraca ekipa Glasgow Rangers. Ponowna aklimatyzacja w ligowej elicie okazuje się jednak niełatwa. Wprawdzie Rangersi zajmują pozycję wicelidera, ale do prowadzącego Celticu tracą aż 16 punktów, przy jednym rozegranym meczu więcej! Pierwsze ligowe Old Firm Derby po czteroletniej przerwie zakończyły się zwycięstwem 5:1 „The Bhoys”. Jak będzie w rewanżu na Ibrox Stadium? Ten mecz w Sylwestra!

Rangers FC 4.60, remis 3.80, Celtic 1.75 – sobota 13.15
Celtic pod nieobecność Rangers w najwyższej klasie rozgrywkowej w Szkocji przywykł to niezwykle łatwego wygrywania rozgrywek ligowych. Wygląda na to, że po powrocie „The Gers” nic się w tej kwestii nie zmieni. Podopieczni Brendana Rodgersa w Lidze Mistrzów spisywali się fatalnie, ale na krajowym podwórku wykręcili bilans 18-1-0. Za ich plecami lokalny, odwieczny rywal z bilansem 11-6-3, a kolejne pięć punktów niżej Aberdeen. Wygląda na to, że dwunastozespołowa szkocka liga jest już rozstrzygnięta. Tylko kataklizm mógłby odebrać kolejny tytuł mistrzowski Celticowi. To właśnie ekipa Rodgersa jest wyraźnym faworytem sylwestrowego Old Firm Derby. Kurs na zwycięstwo (bez remisu) wynosi 1.33.

Poza imponującym bilansem w lidze, Celtic uzyskał także awans do finału Pucharu Ligi Szkockiej. W rozegranym 23 października półfinale Celtowie wygrali na Ibrox z Rangersami 1:0, jeszcze raz podkreślając swoją dominację. Dla fanów „The Gers” równie bolesna musiała być balonowa oprawa fanów Celticu, którzy nadrukowali na niebieskich balonikach napis „You are not Rangers anymore”, opatrzony dużym wynikiem 5:1, nawiązującym do wrześniowych Old Firm Derby. Teraz podopieczni Marka Wartburtona walczą nie tyle o mistrzostwo kraju, co o własny honor. Wygrana w ostatnim meczu roku z odwiecznym rywalem nieco utarłaby nosa pewnym siebie fanom „The Bhoys”. Do tego miejscowi potrzebują jednak lepszej skuteczności. Raptem 27 goli zdobyte w 20 meczach to wynik kiepski. Najlepszy snajper Rangersów Kenny Miller zdobył raptem 4 gole. Dla porównania w Celticu aż pięciu graczy może pochwalić się lepszym dorobkiem! Over 1,5 bramki gospodarzy byłoby dla nich sporym sukcesem, a kurs wynosi 3.35.

Mimo ostatniej dominacji Celticu, globalnie lepszymi statystykami w Old Firm Derby może pochwalić się niebieska strona Glasgow. Rangersi wygrali 159 meczów derbowych, przy 147 zwycięstwach Celticu i 97 remisach. By najdobitniej podkreślić jak bardzo oba kluby z Glasgow zmonopolizowały szkocki futbol, podaje się statystykę mistrzostw kraju. Na 111 sezonów rozgrywek tylko 10 krotnie mistrzem był ktoś inny niż Rangers i Celtic. Mecze stały się tak istotne także ze względu na animozje pozasportowe. Celtic od lat odbierany jest jako klub katolików z Glasgow, zaś Rangersi kojarzeni są ze społecznością protestantów. Fani obu drużyn żyją więc ze sobą w jednym mieście jak pies z kotem.

Transmisję Old Firm Derby obejrzysz w Unibet TV

Menadżerowie obu zespołów przed sobotnim meczem nie podgrzewają atmosfery. Ba, raczej ją studzą. Wartburton podkreśla, że finansowo Celtic i Rangers nie grają w jednej lidze i to odbija się na wyniku sportowym. Za chwilę dodaje jednak, że to Rangersi są bardziej utytułowani, więc w żadnym wypadku nie są w cieni Celticu. Z kolei Brendan Rodgers stwierdził, że nie traktuje tego meczu wyjątkowo, choć spodziewa się ciężkiej batalii.

Wartburton ma dodatkowy problem z obsadą linii defensywy. Kontuzji doznał Lee Wallace, kapitan zespołu, który jako jedyny z obecnego składu pamięta ostatnie ligowe zwycięstwo „The Gers” nad lokalnym rywalem, które miało miejsce na Ibrox w 2012 roku. Pod znakiem zapytania stoi także występ Clinta Hilla, innego defensora drużyny. To tylko umacnia w roli faworyta drużynę gości. Wygrana Celticu różnicą co najmniej dwóch goli po kursie 2.95.