Trzeci kwartał za nami - komu Złota Piłka?


Od siedmiu lat Złota Piłka jest wewnętrzną sprawą duetu Messi – Ronaldo. Wygląda na to, że nic się w tej kwestii nie zmieni i nagroda za 2015 rok trafi do Argentyńczyka z Rosario. Czy jednak ostatni kwartał roku nie wywróci do góry nogami sytuacji? Nieśmiały akces zgłaszać zaczął przecież Robert Lewandowski.

Złota Piłka 2015 – kursy
Patrząc na ostatnie wyczyny „Lewego” można by nawet powiedzieć, że jego starania o Złotą Piłkę nie są wcale tak nieśmiałe. Trzeba jednak pamiętać, że jest to nagroda za całokształt dokonań w roku kalendarzowym, a nie za jeden miesiąc. Piłkarzem września na świecie bezdyskusyjnie był Lewandowski, ale dobrze wiadomo, że poprzednie miesiące należały do kogoś innego. Ostatnia forma polskiego supernsajpera znajduje jednak odzwierciedlenie w kursach. RL9, jak niektórzy nazywają byłego napastnika Lecha Poznań, jest już kandydatem nr 3 do Złotej Piłki, a za jego zwycięstwo Unibet płaci kursem 18.00.

Jeszcze nigdy w historii Polak nie był w trójce nominowanych do tej zaszczytnej nagrody. Wygląda na to, że Lewandowski może być tym pierwszym. Już sama obecność w towarzystwie Messiego i Ronaldo (bo to pewnie oni będą pozostałymi dwoma nominowanymi) byłaby dla naszego futbolu i samego Roberta wielką nobilitacją i ogromnym sukcesem. O Argentyńczyky i Portugalczyku wielu mówi, że to nadludzie, a pozostali zawodnicy, mogą rywalizować o tytuł najlepiej kopiącego piłkę człowieka. Czy wobec tych żartobliwych kryteriów, Lewandowski zostanie nr 1 w kategorii „ludzie”? Czas wyłonienia ostatecznej trójki dopiero przed nami.

Jak na razie FIFA ogłosiła szerokie grono nominowanych 59 graczy. Wśród nich nie brakuje zaskakujących nazwisk i dość „egzotycznych” kandydatur. Z pewnością po skróceniu tej listy do 23 osób, będzie ona dużo bardziej elitarna. Wtedy właśnie przedstawiciele wszystkich federacji światowego futbolu (selekcjoner kadry narodowej, kapitan kadry narodowej i dziennikarz) zagłosują na najlepszą ich zdaniem trójkę. Na tej podstawie ustalone zostaną wyniki, ale zanim je poznamy, dowiemy się którzy trzej gracze zdobyli największą liczbę punktów wśród głosujących.

Bramkowa ekspansja Lewandowskiego wywołuje coraz głośniejsze dyskusje o ewentualnym triumfie Polaka, ale gorącym głowom przyda się niewątpliwie odrobina lodu. Faworytem nr 1 wciąż jest Messi i trudno się temu dziwić. W tym roku wygrał on mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Hiszpanii, Ligę Mistrzów i Superpuchar Europy, a w Copa America doszedł ze swoją reprezentacją do finału. Strzelał też dużo więcej bramek niż Lewandowski, o asystach nie wspominając. W osiągnięciach indywidualnych z Messim równać mógłby się tylko Ronaldo, ale ten z kolei nie ugrał niczego z Realem Madryt. Czwarta Złota Piłka dla CR7 to kurs 7.50. Piąta dla Messiego – zaledwie 1.10.

Niewątpliwie odwrócenie tych proporcji szans będzie bardzo trudne. W ostatniej części roku do rozdania jest już tylko jedno klubowe trofeum – Klubowe Mistrzostwo Świata. Głównym faworytem do wygrania będzie oczywiście Barcelona, co pozwoli Messiemu (o ile wróci do zdrowia po kontuzji) na wzniesienie kolejnego pucharu nad swoją głową. Dla Ronaldo i Lewandowskiego poza meczami w klubie, istotne będą także ostatnie mecze eliminacji do Euro 2016. Jeśli „Lewy” wprowadzi Polskę na francuskie finały, wówczas jego szanse na obecność w końcowej trójce wyraźnie wzrosną. I na to liczymy!