Chemik Police znów straci seta?


Chemik w pierwszej części sezonu zdeklasował wszystkie drużyny, z jakimi miał okazję się mierzyć. Były to dwa zespoły z najwyższej półki, czyli mistrz Polski - Atom Trefl Sopot oraz wicemistrz - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza, a także prawdopodobnie zespół, który będzie starać się o utrzymania - PGNiG Nafta Piła. Wszystkie mecze zakończyły się w trzech setach, a co ciekawe - nie były wystawiane pierwsze szóstki, czyli te najlepsze (na papierze) zawodniczki.

Następnie Chemik poradził sobie z Muszynianką, a także z Pałacem Bydgoszcz, tracąc równocześnie pierwszego seta w lidze, co ciekawe, z jednym ze słabszych klubów w lidze. Policzanki pokonały jeszcze bez większych problemów bielski Aluprof, a następnie we własnej hali straciły seta z Siódemką SK bank Legionovią Legionowo. Dopiero pierwszy mecz rundy rewanżowej przyniósł porażkę ligową z Atomem Trefl Sopot. Chemik prowadził 2:0, by przegrać 2:3. Blamaż nastąpił w Pile, gdzie po trzysetowej batalii gigant z Polic po raz pierwszy tak wysoko przegrał w lidze. Później było nieco lepiej, Chemik zdaje się wrócić na właściwe tory.

BKS Aluprof Bielsko-Biała przeorganizował się po poprzednim sezonie. Zmienił się trener (jest nim teraz Mirosław Zawieracz, który przez większą część poprzedniego sezonu trenował PTPS Piła), a także większa część składu.

Ostatnie mecze Aluprofu - w kratkę, ale z drugiej strony - zespół ten wielokrotnie pokazywal swój potencjał. Najważniejszym atutem zespołu jest szeroka ławka i równy poziom siatkarek na każdej pozycji. Jeśli jedna z dziewczyn ma słabszy dzień, to nic nie szkodzi, bo zawsze może wejść druga. Bielszczanki nieco pechowo (a może nie?) odpadły z Pucharu CEV, pozostało skupić się na Orlen Lidze i Pucharze Polski, a co z tego będzie - okaże się.

Chemik jest niekwestionowanym faworytem (@1.07), ale nie oznacza to, że Aluprofu nie stać na urwanie seta (@1.90), bo mimo wszystko zwycięstwo może być nieosiągalne (@7.00).

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!