Dwa dni prawdy naszych siatkarzy


Faza grupowa turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich była tylko przygrywką do finałowej symfonii. Dziś i jutro biało-czerwonych czekają najważniejsze mecze w Berlinie. W półfinale rywalem Polaków będą Francuzi. Jutro finał lub mecz o 3. miejsce – tak czy owak będzie to także bardzo ważne spotkanie.

Francja 1.37, Polska 2.90 – godz. 19.30
System berlińskiego turnieju kwalifikacyjnego jest pomyślany tak, by emocji nie zabrakło od początku do końca. Bezpośredni awans do Rio uzyskają tylko zwycięzcy, a do kolejnego turnieju eliminacyjnego prześlizgną się drużyny z miejsc 2. i 3. Zatem nawet porażka w półfinale nie kończy olimpijskich nadziei, a mecz o 3. miejsce nabiera wartości niemal tak dużej jak finał. Presja być może jest nawet ciut większa.

Transmisja meczu w Unibet TV

Nie można jednak zakładać porażki, choć to Francuzi są faworytami. Mistrzowie Europy z 2015 roku od początku sygnalizują wysoką formę i są głównym kandydatem do wygrania turnieju w Niemczech. Trener Antiga nie ukrywał, że wolałby uniknąć gry z „Tricolores” w półfinale, ale by tak się stało, Polacy potrzebowali wygrania swojej grupy. Wczoraj nasi ulegli Niemcom po tie-breaku 2:3. Przez długie momenty meczu selekcjoner naszej drużyny dawał grać rezerwowym, co wywołało spore zdziwienie opinii publicznej. Antiga stwierdził jednak, że zrobił to celowo, bo dziś w meczu półfinałowym potrzebuje czołowych zawodników w pełni sił i formy.

Bez wątpienia Polacy muszą zagrać o niebo lepiej niż z Niemcami w kilku elementach. Po pierwsze w piątkowej rywalizacji niemal wcale nie funkcjonował polski blok. Zbyt dużo było także pomyłek na zagrywce, a i postawa rozgrywających była daleka od oczekiwanej. Trudno nie odnieść wrażenia, że nasza drużyna wciąż odczuwa „bóle fantomowe” po stracie Pawła Zagumnego, Krzysztofa Ignaczaka czy Mariusza Wlazłego. Te trzy filary złotej drużyny Mistrzostw Świata 2014 są niezwykle trudne do zastąpienia i choć Bartosz Kurek i spółka robią co mogą, to na ten mistrzowski poziom jeszcze nie wskoczyli. Prawda jest jednak taka, że realną weryfikacją siły tej drużyny będą dwa najbliższe mecze – szczególnie zaś ten dzisiejszy z Francją!

W drugim półfinale, o 16.30, zmierzą się ze sobą Niemcy i Rosjanie. Faworytem mimo wszystko są zawodnicy „Sbornej”, choć to Niemcy wygrali swoją grupę, a drużyna rosyjska w ostatnich latach wyraźnie przeżywała kryzys. Będzie to jednak tak samo ciekawy mecz, jak ten, który rozpocznie się o 19.30. Z którym z naszych sąsiadów spotkamy się w niedzielę i w meczu o jaką stawkę? Byłoby wielkim zawodem dla wszystkich kibiców siatkówki w Polsce, gdyby na Igrzyskach Olimpijskich w Rio miało zabraknąć naszej drużyny, która półtora roku temu zdobyła przecież mistrzostwo świata! Wszystko jest jednak w rękach siatkarzy i trenera Antigi. Pora wskoczyć na nieco wyższy poziom, poprawić kilka elementów i niewątpliwie sukces jest możliwy, co podkreślają zgodnie wszyscy siatkarscy eksperci.