Liczy się tylko złoto!


Nikt nie sądzi chyba, że pierwsi rywale reprezentacji Polski na siatkarskich Mistrzostwa Europy (Belgia, Słowenia, Białoruś) to zespoły, które mogą sprawić jakikolwiek biało-czerwonym. Turniej w Bułgarii dla Mistrzów Świata zacznie się na dobre od ćwierćfinału w Sofii? Czy najlepsza drużyna globu potwierdzi swoją dominację także w Europie?

Siatkarskie Euro – sprawdź kursy
Przed meczami na turnieju siatkarze Stephane'a Antigi rozegrali aż 10 setów ze Słowakami. Rywalem nie z ich półki, plasującym się na 32. miejscu w rankingu FIVB (Polacy są trzeci). W pierwszym starciu biało-czerwoni wygrali 4:1 w setach, w drugim 5:0. Ich klasa nie podlegała żadnej dyskusji. To znakomity prognostyk przed turniejem w Bułgarii. Mistrzowie Świata są w formie. - Możemy być zadowoleni z naszej gry w sparingach ze Słowacją. Czujemy chęć zwyciężania - mówił rozgrywający reprezentacji Polski Fabian Drzyzga.

W Mistrzostwach Europy Polacy wystąpią w grupie C. Rywali mają słabych, najlepszy z nich jest dopiero na 21. miejscu w rankingu FIVB. Ale nie należy ich lekceważyć, zwłaszcza, że celem Antigi jest awans do ćwierćfinału z pierwszego miejsca i uniknięcie konieczności rozgrywania dodatkowej partii w barażach. Polacy odbudowują swoje morale po traumie jaką przeżyli w Japonii. Po 10 z 11 kolejek Pucharu Świata byli liderami tabeli z kompletem wygranych. Przegrana z Włochami zdegradowała ich na trzecie miejsce. Siatkarze Antigi byli wściekli, najchętniej nie przyjmowali by brązowego medalu, Michał Kubiak, kapitan kadry nazwał go nawet burakiem. Trzecie miejsce oznaczało, że biało-czerwoni nie zapewnili sobie awansu na Igrzyska Olimpijskie. O udział w nich walczyć będą w styczniowym turnieju w Berlinie. W Bułgarii powalczą o prestiż i dopisanie do listy swoich sukcesów Mistrzostwa Europy. I choć priorytetem jest awans na igrzyska, to nie można nie koncentrować się na triumfie w ME.

Co ciekawe Biało-Czerwoni wylecieli z Wiednia do Warny wraz z reprezentantami Belgii i Słowenii. W samolocie zatem było mnóstwo okazji do rozmów. Niektórzy reprezentanci tych krajów są doskonale znani w Polsce, grali w zespołach PlusLigi. - Mecze grupowe nie będą trudne. Nie dajmy się zwariować, jeśli chcemy wygrywać Mistrzostwo Europy, musimy pokonywać takich rywali. Dobrze by było, gdybyśmy nie popełnili błędów z Pucharu Świata i wygrali trzy razy po 3:0. Kiedy ponad pięćdziesiąt lat temu trenowałem siatkówkę na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego, jeden z profesorów powtarzał nam: "jak gracie ze słabszym rywalem, to ma być szybkie 3:0 i potem prysznic, nie ma się co bawić". Dodawał, że jeżeli przeciwnik chce się od nas uczyć, grać więcej setów, zbierać doświadczenie, to powinien zapłacić za taki dodatkowy trening - powiedział Andrzej Warych, asystent Huberta Wagnera, legendy polskiej siatkówki.

Gra o medal z najcenniejszego kruszcu dla Polaków zacznie się w ćwierćfinale. Tam nasi siatkarze prawdopodobnie zmierzą się z Niemcami bądź Bułgarią.