Orlen Liga: Impel vs MKS Tauron


Impel Wrocław mógł być czarnym koniem, który ewentualnie mógłby się do Top 4 dobić. Imponujący skład wrocławianek: Kim Staelens, Milena Rosner czy Bogumiła Pyziołek (siostra Anny Werblińskiej), a do tego jeszcze kilka ciekawych siatkarek i wydawało się, że to będzie czarny koń rozgrywek.

Choć Impel przegrał na inauguracje, czekano na wielkie zwycięstwa, tymczasem klub z Dolnego Śląska okupował dół tabeli, słabszy był tylko AZS Metal-Fach Białystok. W końcu stało się, zwolniono Holenderkę, która swoje najlepsze lata mimo wszystko ma już za sobą. Na rozegranie pozyskano Maję Ognjenović, która świetnie wkomponowała się w drużynę i jej transfer okazał się strzałem w dziesiątkę! Ostatecznie wrocławianki uciekły ze strefy spadkowej i wciąż mogą być czarnym koniem tego sezonu.

Dąbrowa grała w kratkę, była zespołem z czołówki, który najczęściej wygrywał po tie breakach. Dobrze to świadczy o drużynie, która wytrzymywała ciśnienie w tym dość losowym elemencie gry. Przez dłuższą część sezonu z gry wyłączona była Krystyna Strasz, ale dobrze zastępowała ją Milena Stacchiotti. MKS sprawia wrażenie świetnie rozumiejącego się zespołu na boisku.

Ciężko mówić, żeby w sobotę Impel po prostu wygrał z Dąbrową Górniczą. Siatkarki z Dolnego Śląska po prostu rozbiły MKS! Wygrana w trzeciej partii do 11 budzi ogromny podziw. Zupełnie nieporadne były gospodynie, 10 punktów wywalczyła Joanna Kaczor, Maja Tokarska zdobyła 9 oczek, a reszta drużyny była niemal calkowicie nieporadna.

Impel świetnie przyjmował, a Makare Wilson zanotowała aż sześć bloków. Dużo punktów wywalczyła Katarzyna Konieczna, a także kapitan Vesna Djurisic. Trener nie musiał nawet dokonywać zmian, zdjął z boiska jedynie Patrycję Polak, reszta świetnie sobie radziła.

W drugim meczu dąbrowianki wygrały już 3:0, pokazując Impelowi, że pierwszy mecz był tylko wypadkiem przy pracy. 19 punktów wywalczyła Joanna Kaczor, świetnie też zagrała Charlotte Leys. Mroczkowska spisała się najlepiej w drużynie gości.

W trzecim spotkaniu lepsze okazały się również dąbrowianki, w hali w Twardogórze Sycowskiej (bo Hala Orbita i Hala Stulecia były zajęte) wygrały 3:1. MVP meczu została Katarzyna Zaroślińska, która początkowo nie znalazła się nawet w wyjściowej szóstce. Gospodynie oczywiście nie poddały się bez walki, w przegranych setach prowadziły na pierwszych przerwach technicznych.

W niedzielę przystąpią do jeszcze jednego meczu w Sycowie, dla Impelu to ostatnia szansa, ciężko się więc spodziewać, by nie powalczyły przynajmniej tak, jak w poprzednich meczach.

Nasz typ: zwycięstwo Dąbrowy Górniczej @1.42

Zarejestruj się i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!