Orlen Liga: PTPS vs Impel


PTPS był rewelacją początku sezonu, zwycięstwa nad Impelem Wrocław, Siódemką Legionovią Legionowo, Pałacem Bydgoszcz - wywindowały zespół na czoło tabeli. Potem przyszła pierwsza porażka z Budowlanymi Łódź, a także czterosetowa z Atomem Trefl Sopot. Prawdziwy szał pilanki zrobiły jednak w siódmej kolejce, kiedy pokonały Bank BPS Muszyniankę Fakro Muszyna, które okazały się później najlepszą (niemal nie do pokonania) drużyną fazy zasadniczej.

Zdecydowaną liderką pilskiej drużyny jest Tijana Malesević, ale wspomagają ją Małgorzata Lis czy Monika Martałek. PTPS zajął piątą pozycję w tabeli sezonu zasadniczego, w trakcie roku nie zdarzały im się większe wpadki, ale potrafiły właśnie nawiązywać walkę z Top 4, o czym świadczy, oprócz zwycięstwa z Muszyną, wygrana z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza w przedostatniej kolejce.

Impel Wrocław mógł być czarnym koniem, który ewentualnie mógłby się do Top 4 dobić. Imponujący skład wrocławianek: Kim Staelens, Milena Rosner czy Bogumiła Pyziołek (siostra Anny Werblińskiej), a do tego jeszcze kilka ciekawych siatkarek i wydawało się, że to będzie czarny koń rozgrywek.

Choć Impel przegrał na inauguracje, czekano na wielkie zwycięstwa, tymczasem klub z Dolnego Śląska okupował dół tabeli, słabszy był tylko AZS Metal-Fach Białystok. W końcu stało się, zwolniono Holenderkę, która swoje najlepsze lata mimo wszystko ma już za sobą. Na rozegranie pozyskano Maję Ognjenović, która świetnie wkomponowała się w drużynę i jej transfer okazał się strzałem w dziesiątkę! Ostatecznie wrocławianki uciekły ze strefy spadkowej i wciąż mogły być czarnym koniem tego sezonu, dopóki nie trafiły na Dąbrowe w ćwierćfinałach. Impelanki ostatecznie uporały się z rywalkami tylko raz, w trzech kolejnych meczach schodziły z boiska jako pokonane.

Z PTPS-em umowę rozwiązał Mirosław Zawieracz i okazało się, że siatkarki będą trenowane przez Dariusza Luksa, który w poprzednim (a właściwie jeszcze trwającym) sezonie trenował Lotos Trefl Gdańsk.

Zarówno PTPS, jak i Impel po porażce w ćwierćfinale, błyskawicznie poradził sobie z kolejnymi rywalami. Wrocławianki miały trochę problemów we własnej hali, ale w Atlas Arenie rozgromiły Budowlanych Łódź. PTPS nie miał większych problemów ze zwycięstwem nad Pałacem Bydgoszcz.

W poniedziałkowym meczu we wrocławskiej Hali Orbita górą były gospodynie po czterosetowej batalii. Świetnie spisała się w tym meczu Katarzyna Konieczna, która siedem punktów zdobyła zagrywką. Dobrze spisała się Makare Wilson, notując trzy bloki, a pochwalić należy także byłą kapitan Vesnę Djurisić. W ekipie gości najlepsza była Natalia Krawulska, która zdobyła 12 oczek, a Joanna Kuligowska zdobyła cztery z sześciu bloków całej drużyny.

W sobotę w hali w Pile gospodynie zrewanżowały się przyjezdnym i wygrały w czterech setach. MVP została Magdalena Wawrzyniak, która wywalczyła aż 20 oczek. Słabo grała Natalia Krawulska, więc została zdjęta po jednym secie, Dobrze spisała się także Tijana Malesević. W drużynie gości najlepiej spisała się Bogumiła Pyziołek, sety były na styku, ale to gospodynie lepiej grały w końcówkach.

Niedziela zapowiada się imponująco. Oba zespoły w trakcie sezonu pokazywały swój potencjał, choć w różnych okresach. Pilanki poznawały częściej smak zwycięstwa z Impelem. Zwycięstwo sobotnie pokazuje, że nie zapomniały, jak to się robi. Teraz jest remis, więc rywalizacja dopiero się zaczyna i niestety dla kibiców: musi się też skończyć.

Nasz typ: PTPS Piła z handicapem +1.5 seta @1.85

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!