Orlen Liga: Tauron MKS vs Aluprof - jeszcze raz!


Aluprof na początku sezonu wydawał się być na tyle mocny, że mówiono nawet o mistrzostwie. Pokonanie Mineralnych do zera jeszcze bardziej podbudowało nastroje. W drugiej części sezonu nadszedł kryzys. Problemy zdrowotne Elisy Celli spowodowały, że drużyna nie była już tak skuteczna, ale ostatecznie bielszczanki pozostały na podium. Agata Sawicka zapowiada walkę i zapewnia o ciężkich treningach zespołu.

Helena Horka, Milada Bergrova czy Ewelina Sieczka, potrafią zdziałać cuda. Dziewczyny na boisku prezentują się trochę jak wielka, szczęśliwa rodzina, a to klucz o sukcesu.

Dąbrowa grała w kratkę, była zespołem z czołówki, który najczęściej wygrywał po tie breakach. Dobrze to świadczy o drużynie, która wytrzymywała ciśnienie w tym dość losowym elemencie gry. Przez dłuższą część sezonu z gry wyłączona była Krystyna Strasz, ale dobrze zastępowała ją Milena Stacchiotti. MKS sprawia wrażenie świetnie rozumiejącego się zespołu na boisku. MKS jako jedyny musiał w ćwierćfinałach rozgrywać cztery mecze.

W pierwszym półfinałowym meczu były cztery sety, ale trzy z nich zostały dotkliwie przegrane przez Dąbrowę Górniczą. Ten jedyny wygrany set - po mękach, równie dobrze mogło być 3-0 dla przyjezdnych, bowiem gospodynie zagrały fatalne spotkanie. Zanotowały ledwie 27 procent skuteczności w ataku, a barierę dziesięciu wywalczonych oczek przekroczyła tylko Katarzyna Zaroślińska, po 10 punktów zanotowały Charlotte Leys oraz Elżbieta Skowrońska.

Aluprof też nie rozegrał najlepszego meczu w sezonie, ale skuteczna była Helena Horka, a wspierały ją godnie Ewelina Sieczka i Milada Bergrova. 18 bloków i aż 15 zesputych zagrywek... Aluprof był do pokonania, Dąbrowa tego nie wykorzystała.

Szykuje się więc kolejna pasjonująca walka, która na pewno nie zakończy się w trzech setach (ani trzech meczach).

Nasz typ: powyżej 180.5 punktów w meczu @2.10

Zarejestruj się i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!