Orlen Liga: Wciąż nie znamy mistrzyń!


Atom Trefl Sopot broni tytułu mistrza Polski, ale będzie o to niezywkle trudno. Z czasem nieco impetu straciła Rachel Rourke i już nie bombardowała kolejnych rywalek, trochę problemów zdrowotnych i ostatecznie sopocianki awansowały z fazy grupowej Ligi Mistrzyń, ale niestety nie zaprezentowały się tam najlepiej.

W lidze Atomówki grały w kratkę, z najlepszymi - przegrywały, a miały także wpadki, np. z Impelem Wrocław. Niestety oprócz Rourke, słabiej zaczęła grać Erika Coimbra, a sama Mariola Zenik nie potrafiła zawsze podnosić defensywy zespołu. Pod koniec dobrze grała Justyna Łukasik i ciężar z Rourke zdjęła Julia Shelukhina.

Dąbrowa także grała w kratkę, była zespołem z czołówki, który najczęściej wygrywał po tie breakach. Dobrze to świadczy o drużynie, która wytrzymywała ciśnienie w tym dość losowym elemencie gry. Przez dłuższą część sezonu z gry wyłączona była Krystyna Strasz, ale dobrze zastępowała ją Milena Stacchiotti. MKS sprawia wrażenie świetnie rozumiejącego się zespołu na boisku. MKS jako jedyny musiał w ćwierćfinałach rozgrywać cztery mecze.

W pierwszy meczu okazało się, że gospodynie z Hali przy Alei Róż nie miały większych problemów z przeciwniczkami, nie oddały im nawet seta. Co ciekawe - przed meczem złamania ręki doznała Aleksandra Liniarska, czyli dość ważne ogniwo zespołu. Jak widać, Dąbrowę to zdarzenie tylko zmobilizowało, udało się szybko i bez bólu wygrać pierwszy mecz.

W drugim meczu Atomówki potrafiły już ugrać seta (do 12!), ale w partii otwarcia wywalczyły ledwie 10 oczek, dużo im brakowało, by ponownie pokonać dobrze grające dąbrowianki. Najwięcej punktowały Elżbieta Skowrońska oraz Katarzyna Zaroślińska. W ekipie gości widoczna była tylko Rachel Rourke, zdobywając 20 punktów, 11 oczek zapisała na konto drużyny Julia Shelukhina, a po 8 Erika Coimbra i Klaudia Kaczorowska. Jak widać - zagraniczne zawodniczki pociągnęły Atom.

Trzecie spotkanie powinno być już ostatnim, tak nawet się wydawało, kiedy dąbrowianki miały piłki meczowe. Atom bronił się godnie i po dramatycznej końcówce przedłużył swoje szanse na złoto. Tradycyjnie MVP została Rachel Rourke, która zainkasowala 33 punkty w meczy (w tym cztery blokiem). W ekipie przyjezdnych znów dobrze spisywała się Katarzyna Zaroślińska, a wtórowała jej Maja Tokarska. Na nic to wszystko się nie zdało, w tie breaku skończyło się 18-16 dla Atomówek.

Nowy dzień, nowy mecz. Z dwóch stron pełna mobilizacja i nie ma mowy o jakimkolwiek odpuszczaniu, każda drużyna chciałaby mieć złoto i... wolne.

Nasz typ: Tauron MKS z handicapem +1.5 seta @1.50

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!