Hegemoni z Gdańska kontra nieobliczalni olsztynianie


W Gdańsku nikt nie chciał zapeszać przed sezonem, robić sobie zbyt dużych nadziei i mówi się, że celem jest poprawa względem poprzedniego sezonu, a więc miejsce 7.

Lotos ze swoim interesującym składem na pewno gra poniżej oczekiwań. Przeplata zwycięstwa z porażkami, np. po świetnym meczu w Olsztynie, gdańszczanie przegrali we własnej hali z Czarnymi, a następnie ulegli w kiepskim stylu Skrze Bełchatów, przegrywając jednego z setów do ośmiu. Z Asseco Resovią Rzeszów było nieco lepiej, ale nie pozwoliło to na urwanie choćby punktu. Drużyna nie wykorzystała także szansy zawalczenia z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, która do Gdańska jechała 27 godzin.

Indykpol AZS Olsztyn to drużyna, która gra dużo powyżej oczekiwań w tym sezonie. Skład jest solidny, ale brak mu wielkich gwiazd, co jednak sprawiło, że zespół jest zgrany i skłonny do dobrej gry.

Tak było właśnie w pierwszej części sezonu. Pokonanie Zaksy Kędzierzyn Koźle i Jastrzębskiego Wegla z pewnością było niespodzianką. Z PGE Skrą Bełchatów i Asseco Resovią Rzeszów olsztynianie powalczyli, choć punktów nie urwali. Drużyna ta grała naprawdę fajną i dobrą siatkówkę. Po świątecznej przerwie wszystko się zmieniło.

Olsztynianie szukają właściwego rytmu, ale ciężko im go odnaleźć, ich gra jest zupełnie bez pomysłu, jakby przerwa wpłynęła na nich demobilizująco.

Faworytami są gdańszczanie (@1.42), którzy w I rundzie rozbili Olsztyn i teraz paradoksalnie może być odwrotnie (@2.65), tylko czy goście będą mieć jakieś argumenty? Lotos w tym roku (2014) w PlusLidze nie przegrał jeszcze seta, choć też nie mierzył się z hegemonami ligi. Jak będzie tym razem? Są szanse na to, że Indykpol nie wygra więcej niż seta (@1.85).

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!