PlusLiga: AZS PW vs Zaksa


Zaksa Kędzierzyn-Koźle w poprzednim sezonie została wicemistrzem kraju, zakończyło się na emocjonującym finale z Asseco Resovią Rzeszów. Świetny wynik sprzed roku to głównie zasługa Felipe Fontelesa, który bez dwóch zdań był największą gwiazdą zespołu. Choć wzmocniła się Dickiem Kooyem czy Grzegorzem Boćkiem, oblicze zespołu nie prezentuje się tak, jak przed rokiem.

W sześciu kolejkach Zaksa zaliczyła dwie porażki, z czego ta z Indykpolem AZS Olsztyn była sporą wpadką. Przegrana z aktualnym liderem, czyli Jastrzębskim Węglem, z pewnością nie była dużym zaskoczeniem. Oprócz tego kędzierzynianie mierzyli się ze słabszymi drużynami i... ze Skrą Bełchatów. To właśnie było ich ostatnie spotkanie w PlusLidze. MVP dostał Bociek, a świetnie spisywał się też Kooy oraz Piotr Gacek w obronie i Marcin Możdżonek na środku. Mecz obfitował w wiele błędów własnych z obu stron, ale kluczowe momenty należały do Zaksy.

AZS Politechnika Warszawska od lat ma problemy finansowe, zawodnicy już nawet żartują sobie na ten temat, ale tylko ci, którzy ze stołecznego klubu odeszli. Aktualnym zawodnikom z pewnością nie jest do śmiechu. Z zespołem z poprzedniego sezonu, który zajął bardzo wysokie 6. miejsce pożegnali się ci najlepsi: Maciej Zajder i Krzysztof Wierzbowski. Na pokładzie został doświadczony Marcin Nowak, dzięki czemu drużyna to mieszanka młodości i właśnie tego doświadczenia z ramienia kapitana.

Inżynierowie wygrali pierwszy mecz z Effectorem Kielce, później jeszcze z AZS-em Częstochowa i ich gra stanęła, było gorzej niż fatalnie. Młody Artur Szalpuk nie mógł wziąć na barki kolejnych zwycięstw, trener Jakub Bednaruk nie znalazł jeszcze recepty na wyżej notowanych rywali, jak to miało miejsce przed rokiem.

Spotkanie z Zaksą zostanie rozegrane na Torwarze, tak jak to miało miejsce w poprzednim sezonie w starciach z najlepszymi drużynami PlusLigi.

Nasz typ: Zaksa z handicapem -1.5 seta @1.42

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!