PlusLiga: BBTS vs Lotos o 10. miejsce


W tym sezonie z racji powiększenia ligi do 12 drużyn, osiem najlepszych walczy w play-offach, a cztery kolejne mogą do końca sezonu zagrać tylko trzy mecze. AZS Częstochowa z Transferem Bydgoszcz walczy o 9. miejsce, a Lotos Trefl Gdańsk z BBTS-em Bielsko-Biała o 10. miejsce do dwóch zwycięstw.

Liderem BBTS-u jest Jose Luis Gonzalez, jednak nie jest w stanie brać na barki odpowiedzialności w każdym meczu. Minimalna pomoc kolegów, brak ogrania z najlepszymi siatkarzami w kraju powodują, że BBTS zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i zapewne tak zostanie już do końca.

W Gdańsku nikt nie chciał zapeszać przed sezonem, robić sobie zbyt dużych nadziei i mówi się, że celem jest poprawa względem poprzedniego sezonu, a więc miejsce 7. W zespole zmienił się przede wszystkim trener. Dariusza Luksa zmienił uznany Radosław Panas i dzięki temu do Trójmiasta przeszedł Krzysztof Wierzbowski, którego skusiło właśnie nazwisko trenera. Do Lotosu przyszedł także Marcin Zajder z AZS Politechniki Warszawskiej, a także Jakub Jarosz, powracający z Włoch. Etatowy atakujący reprezentacji Polski ma być gwiazdą drużyny, choć trener Panas twierdzi, że gwiazdami są wszyscy.

Zawodnicy i zarząd klubu bardzo zachowawczo wypowiadali się na temat ewentualnej walki o wyższe cele i może dobrze się stało, bo choć zespół na pewno ma aspiracje, póki co nie do końca udowadnia swoją klasę na boisku. Lotos ze swoim interesującym składem na pewno gra poniżej oczekiwań. Przeplata zwycięstwa z porażkami, np. po świetnym meczu w Olsztynie, gdańszczanie przegrali we własnej hali z Czarnymi, a następnie ulegli w kiepskim stylu Skrze Bełchatów, przegrywając jednego z setów do ośmiu. 

 

Pod koniec porażka z Transferem i równolegle zwycięstwo Effectora nad PGE Skrą, przekreśliło szanse gdańszczan na grę w play-offach.

Faworytem jest Lotos Trefl Gdańsk (@1.50), ale ciężko się spodziewać, by BBTS urwał więcej niż seta, powinno paść poniżej 185.5 punktów (@1.72).

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!