PlusLiga: Jastrzębski vs Lotos


Jastrzębski Węgiel po szóstej kolejce był liderem PlusLigi. Zaledwie jedna porażka i to dość nieoczekiwana z Indykpolem AZS-em Olsztyn, a przy tym zwycięstwo z Asseco Resovią Rzeszów doprowadziły zespół na czoło tabeli. Michał Łasko póki co dzieli i rządzi na swojej pozycji, nie tylko w statystykach. Damian Wojtaszek dobrze radzi sobie na libero, a MVP kilkakrotnie został Michał Kubiak, nieźle sprawuje się także sprowadzony Alen Pajenk. Wygląda to tak, jakby Jastrzębski był drużyną kompletną, ale nie okazał się drużyną nie do pokonania.

W starciu z PGE Skrą Bełchatów jastrzębianie poza pierwszym setem obnażyli swoje słabości. U rywali zawiodło przyjęcie, natomiast Michał Łasko i Krzysztof Gierczyński z zagrywką i w ataku robili, co chcieli. Rundę wcześniej jastrzębianie w meczu zanotowali aż 20 bloków, to bardzo ważny element ich gry. Od pozostania na pozycji lidera, jastrzębianie ponieśli porażkę w Radomiu z Czarnymi, a także odpadł im punkt w starciu z AZS-em Politechnika Warszawska.

W Gdańsku nikt nie chciał zapeszać przed sezonem, robić sobie zbyt dużych nadziei i mówi się, że celem jest poprawa względem poprzedniego sezonu, a więc miejsce 7. W zespole zmienił się przede wszystkim trener. Dariusza Luksa zmienił uznany Radosław Panas i dzięki temu do Trójmiasta przeszedł Krzysztof Wierzbowski, którego skusiło właśnie nazwisko trenera. Do Lotosu przyszedł także Marcin Zajder z AZS Politechniki Warszawskiej, a także Jakub Jarosz, powracający z Włoch. Etatowy atakujący reprezentacji Polski ma być gwiazdą drużyny, choć trener Panas twierdzi, że gwiazdami są wszyscy.

Zawodnicy i zarząd klubu bardzo zachowawczo wypowiadali się na temat ewentualnej walki o wyższe cele i może dobrze się stało, bo choć zespół na pewno ma aspiracje, póki co nie do końca udowadnia swoją klasę na boisku. Lotos ze swoim interesującym składem na pewno gra poniżej oczekiwań. Przeplata zwycięstwa z porażkami, np. po świetnym meczu w Olsztynie, gdańszczanie przegrali we własnej hali z Czarnymi, a następnie ulegli w kiepskim stylu Skrze Bełchatów, przegrywając jednego z setów do ośmiu. Z Asseco Resovią Rzeszów było nieco lepiej, ale nie pozwoliło to na urwanie choćby punktu. Drużyna nie wykorzystała także szansy zawalczenia z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, która do Gdańska jechała 27 godzin.

Faworytami są jastrzębianie, ale pokazywali już, że niekoniecznie cały czas są w stanie utrzymać wysoki poziom. Natomiast Lotos pokazał swój potencjał w starciu z Olsztynem, dlaczego miałby nie powalczyć w Jastrzębiu?

Nasz typ: poniżej 185.5 punktów @1.42

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!