PlusLiga: Resovia kontra beniaminek


Asseco Resovia Rzeszów po poprzednim sezonie postanowiła nie dokonywać zbyt wielu zmian, jakby nie chcąc wymieniać mistrzowskiego składu.

Przez jakiś czas występy mistrza Polski były bardzo pozytywne, świetna gra z Knack Roeselare w Lidze Mistrzów i awans do Final Six, a także pokonanie PGE Skry Bełchatów 3:0 we własnej hali.

Negatywny akcent po wszystkich świetnych występach powstał niespodziewanie w Warszawie. Trener Andrzej Kowal pozwolił odpocząć Oliegowi Achremowi i nie było go nawet w dwunastce meczowej. Po tych wszystkich zapewnieniach, że Resovia ma dwie równe szóstki, nie powinno być to problemem. Okazało się, że blok AZS PW był zbyt dobrze ustawiony, a ich waleczności nie dało się opanować.

Gra Resovii od tej pory nieco siadła, kontuzji doznał Krzysztof Ignaczak, jakiś czas sprawny nie był Dawid Konarski. Mistrz Polski przegrał rywalizację o Final Four Ligi Mistrzów z Jastrzębskim Węglem. W lidze również nie szło - bo porażka z ZAKSĄ nieco skomplikowała sprawę tabeli po sezonie zasadniczym.

Mecz z BBTSem to jednak starcie o pewne trzy punkty. Ciężko uwierzyć, by beniaminek z Bielska-Białej znalazł jakiekolwiek argumenty na nawiązanie solidnej wali z rywalami. Choć w drużynie jest nowy trener i widać jakiś postęp, to za mało na ekipę z Rzeszowa.

Liderem jest Jose Luis Gonzalez, jednak nie jest w stanie brać na barki odpowiedzialności w każdym meczu. Minimalna pomoc kolegów, brak ogrania z najlepszymi siatkarzami w kraju powodują, że BBTS zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i zapewne tak zostanie już do końca.

Zwycięstwo Resovii jest niepodważalne (@1.04), ale przede wszystkim warto spróbować typu związanego z handicapem. Mistrz Polski powinien zwyciężyć w trzech setach (@1.60). Ciężko uwierzyć, by BBTS był w stanie urwać choćby jedną partię (@2.20).

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!