PlusLiga: Resovia vs Zaksa


Asseco Resovia Rzeszów po poprzednim sezonie postanowiła nie dokonywać zbyt wielu zmian, jakby nie chcąc wymieniać mistrzowskiego składu. Odszedł Zbigniew Bartman, zabrakło także Nikoli Kovacevicia, ale pozostał Jochen Schoeps, pozyskano Fabiana Drzyzgę czy Dawida Konarskiego.

Na razie rzeszowska układanka funkcjonuje przyzwoicie. Resoviacy z pięcioma zwycięstwami i dwiema porażkami plasują się na pierwszym miejscu w tabeli, porażki poniesione z PGE Skrą i Jastrzębskim Węglem nie były raczej rezultatem słabszego momentu, wyraźnych problemów z którymś elementów z gry. Rywale zagrali po prostu lepiej. Rzeszowiacy grają równo, choć zdarzył im się np. przegrany set z AZS-em Politechniką Warszawską.

Resovia przez jakiś czas musiała sobie radzić bez Krzysztofa Ignaczaka, zastepował go 16-letni Mateusz Masłowki wraz z doświadczonym Nikolayem Penchewem. Ogólnie udało im się godnie zastąpić Igłę, ten element na pewno nie zawalił meczu ze Skrą. Przeciwko Zaksie nie wystąpi Piotr Nowakowski, to spore osłabienie Resovii.

Zaksa Kędzierzyn-Koźle w poprzednim sezonie została wicemistrzem kraju, zakończyło się na emocjonującym finale z Asseco Resovią Rzeszów. Świetny wynik sprzed roku to głównie zasługa Felipe Fontelesa, który bez dwóch zdań był największą gwiazdą zespołu. Choć wzmocniła się Dickiem Kooyem czy Grzegorzem Boćkiem, oblicze zespołu nie prezentuje się tak, jak przed rokiem.

W sześciu kolejkach Zaksa zaliczyła dwie porażki, z czego ta z Indykpolem AZS Olsztyn była sporą wpadką. Przegrana z aktualnym liderem, czyli Jastrzębskim Węglem, z pewnością nie była dużym zaskoczeniem. Oprócz tego kędzierzynianie mierzyli się ze słabszymi drużynami i... ze Skrą Bełchatów. To właśnie było ich ostatnie spotkanie w PlusLidze. MVP dostał Bociek, a świetnie spisywał się też Kooy oraz Piotr Gacek w obronie i Marcin Możdżonek na środku. Mecz obfitował w wiele błędów własnych z obu stron, ale kluczowe momenty należały do Zaksy. W ostatniej kolejce Zaksa nie miała żadnych problemów z Inżynierami ze stolicy, wygrywając w trzech setach.

Mecz rozgrywany awansem, byłby w grudniu z pewnością hitem kolejki, co nie zmienia faktu, że na rzeszowskim Podpromiu zgromadzi komplet kibiców. Osłabienie w postaci braku Nowakowskiego nie powinno przeszkodzić gospodarzom w wygranej. Zaksa gra nieźle, ale na pewno nie na tym samym poziomie, co w zeszłym sezonie, do tego kibice i atut własnym hali może przesądzić.

Nasz typ: zwycięstwo Resovii @1.50

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!