PlusLiga: Skra Bełchatów vs Resovia


O jakąkolwiek dysyplinę czy ligę by nie chodziło, w każdej są takie dwie ekipy, których pojedynki elektryzują kibiców. W polskiej Plus Lidze jest to właśnie pojedynek PGE Skry Bełchatów z Asseco Resovią Rzeszów. To trzecie starcie w tym sezonie tych zespołów.

Na początku, jeszcze przed startem ligi w ramach rozgrywek Superpucharu, Skra w Częstochowie zwyciężyła bez większych problemów, mówiło się, że Resovia po prostu zlekceważyła ten mecz. Natomiast kilka tygodni później bełchatowianie w drodze na Klubowe Mistrzostwa Świata do Dauhy, odwiedzili Rzeszów i tam przegrali dopiero po emocjonującym tie breaku.

Obie drużyny w tym sezonie w lidze prezentują się nieco poniżej swoich oczekiwań. Skra przegrała z Zaksą Kędzierzyn-Koźle prowadząc 2:0 i mając przewagę w trzeciej partii, niedługo później uległa też Jastrzębskiemu Węglowi. Zupełnie bez sensu traciła też sety np. z Effectorem Kielce. Całkiem inaczej prezentowała się w Lidze Mistrzów, gdzie wg niektórych, miała bardzo ciężką grupę. W pięciu meczach Skra zdobyła komplet punktów, a skazywana na pożarcie z moskiewskim Dynamem, dwa razy wygrała po 3:1.

Resovia przegrywała z Delectą Bydgoszcz, AZS-em Częstochowa (dla którego to jedyne zwycięstwo w lidze), a nie miała za to problemu z Jastrzębskim Węglem czy Politechniką Warszawską. Dla odmiany, z Zaksą Resovia także sobie nie poradziła, ulegając w czterech setach, stąd kędzierzynianie są na czele tabeli Plus Ligi.

Zarówno Skra, jak i Resovia mają te same problemy. Kontuzje oraz napięty terminarz. Obie drużyny występują w Lidze Mistrzów, więc podróże są nieuniknione. Rzeszowski zespół teraz do tego miał kilka meczów na wyjeździe. Dość łatwo poszło w Gdańsku, by być o krok od porażki z Olsztynem. Dobrze spisuje się ostatnio Nikola Kovacević, dobrze także Jochen Schops, ale trener Andrzej Kowal ma ciężki orzech do zgryzienia, kiedy musi rezygnować na parkiecie z któregoś zawodnika zagranicznego.

W Skrze chwilowo dominują głównie problemy kadrowe, bo można powiedzieć, że podróży w ostatnim czasie bełchatowianie odbyli mniej. Pod znakiem zapytania stoi występ Alaksandra Atanasijevicia, powinien za to już zagrać Mariusz Wlazły, choć nie wiadomo czy będzie w składzie wyjściowym. Ostatnio zmiennicy poradzili sobie znakomicie z Tomisem. Konstantin Cupković zagrał świetny mecz, a nowy rozgrywający - Dante Boninfante był wychwalany przez Jacka Nawrockiego i Michała Winiarskiego.

Faworytem jest Skra, ale ten mecz, to prawdziwa wojna! Kursy bardzo faworyzują bełchatowian, trzeba więc ryzykować. Pamiętajmy jednak, że klasyki czasami lepiej tylko oglądać.

Nasz typ: PGE Skra Bełchatów zwycięży @1.30, padnie powyżej 185.5 punktów w meczu @2.10

Zarejestruj się i zgarnij bonus 100% do 200pln!