KMŚ: Skra tylko (?) o brąz


Z jednej strony porażka z Sada Cruizero nie jest wstydem, bo to zespół, który jest bardzo zgrany i naszpikowany gwiazdami, których być może aktualnie Skrze brakuje w takich ilościach. Bełchatowianie zagrali dobry mecz, błędy w końcówce zaważyły o losach tie breaka, ale ktoś przecież musiał do niego doprowadzić...
Z drugiej strony porażka z Sada Cruizero boli, bo Skra dwukrotnie wywalczyła srebro podczas Klubowych Mistrzostw Świata, marzono w drużynie o złocie, tymczasem siatkarze będą mogli powalczyć (tylko?) o brąz.

- Jest nam smutno, bo każdy z nas miał aspiracje na finał. Przeciwnik był lepszy o te kilka piłek. Popełniliśmy błędy w niektórych momentach. Teraz trzeba się zastanowić nad tym, co źle zrobiliśmy i poprawić to do jutrzejszego dnia, by z Zenitem grać o zwycięstwo - powiedział po meczu Mariusz Wlazły, przyjmujący bełchatowskiej Skry, według depeszy nadanej przez Polską Agencję Prasową. Zawodnik przyczynił się nieco do niepowodzenia drużyny, miał w pewnym momencie ogromne problemy z zagrywką.

Skra z Zenitem zwyciężyła po emocjonującym meczu w grupie, w pewnym momencie drużyna z Kazania zupełnie się zatrzymała. Bełchatowianie odrobili straty, zaczęli lepiej grać i... wygrali. Mecz półfinałowy Zenit przegrał dość wyraźnie z Trentino, zupełnie nie popisał się Matthew Anderson, który w poprzednich meczach spisywał się rewelacyjnie. Właściwie tylko Maksim Michaiłow punktował, reszta składu niewiele. Pytanie brzmi - czy Zenit stracił motywację, czy Trentino naprawdę okazało się za silne?

W półfinałowym meczu Skry najlepiej spisywał się Aleksander Atanasijević, który zdobył aż 29 punktów. Serb szczególnie w pierwszych setach był niemal bezbłędny, miał wysoką skuteczność. Później obniżył loty, ale cały czas rozgrywał świetne zawody. Dobrze spisywał się też Dejan Vincić, a w końcówce Wytze Kooistra. Trio Wlazły - Winiarski - Pliński miało słabsze momenty, ale właściwie postawa całej drużyny zaważyła na wyniku. Warto dodać, że już w czwartej partii Skra przegrywała dość wyraźnie, ale udało im się wrócić do gry i odrobić straty.

- Teraz czeka nas pojedynek z Zenitem Kazań o trzecie miejsce. Zobaczymy, kto zniósł lżej porażkę w półfinale - zapowiedział Jacek Nawrocki, trener Skry. Słaby styl Rosjan z Trentino sprawia, że mamy jeszcze większe nadzieje na brązowy medal dla bełchatowian, którzy w turnieju się prezentują nadspodziewanie dobrze! Zaryzykujemy, nasz typ: zwycięstwo PGE Skry Bełchatów, kurs 2.20.

Zarejestruj się i zgarnij bonus 100% do 200pln w Unibet!