Liga Mistrzów: Jastrzębski Węgiel o brąz


W tegorocznym Final Four Ligi Mistrzów zameldowała się polska drużyna oraz dwie rosyjskie. Sporą niespodzianką jest walka o hegemonię w Europie bez włoskich zespołów. Zenit Kazań oraz Biełogorie Biełogrod, a także Jastrzębski Węgiel - awans do Final Four uzyskali poprzez walkę, natomiast Halkbank Ankara z racji tego, że został gospodarzem, awans miał zapewniony. Nie jest jednak powiedziane, że drużyna ta nie dostałaby się do turnieju finałowego dzięki walce.

Jastrzębski Węgiel przez chwilę był liderem PlusLigi, ale ostatecznie zanotował kilka wpadek i osunął się na miejsce poza podium, choć aktualnie z pewnością jest lepszą drużyną od Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Drużyna z Jastrzębia jest ostatnio świetnie dysponowana, udało jej się awansować do Final Six Ligi Mistrzów po dwumeczu z Tours. Aktualnie najlepszym przyjmującym w lidze jest Michał Kubiak, jego dynamiczność i świetne czytanie gry rywali, przynosi skutek. 

Jastrzębianie zagrali w 1/6 Ligi Mistrzów z Asseco Resovią Rzeszów. Jastrzębianie we własnej hali wygrali 3:0, zabrakło wtedy Krzysztofa Ignaczaka, a w rewanżu oprócz libero nie zagrał także Dawid Konarski i Jochen Schoeps pozostał bez dobrego zmiennika. Jastrzębski Węgiel ligę zakończył na 3. miejscu, wyprzedzając o punkt ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. 

W Pucharze Polski Jastrzębski Węgiel w świetnym stylu jeszcze raz pokonał Asseco Resovię Rzeszów, by w finale przegrać z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i nieco popsuć sobie humory przed imprezą w Ankarze.

W sobotnim meczu z Halkbankiem Ankara, jastrzębianie przegrali do zera. Nie można powiedzieć, że grali złą siatkówkę, ale po prostu ekipa ze stolicy Turcji była lepsza. Matej Kazijski, Osmana Juntoarena i Raphael zrobili różnicę.

Polska ekipa o trzecie miejsce zagra z Zenitem Kazań, jeszcze bardziej naszpikowaną gwiazdami drużyną: Nikola Grbić, Maksim Michajłow, Aleksiej Wierbow, Aleksander Wołkow, Jewgienij Siwożelec czy Matthew Anderson, to gwiazdy światowego formatu. Podopieczni Władimira Alekny w sobotę ulegli Bielogorie Biełogrod i wyjazd z Ankary bez jakiegokolwiek medalu będzie dla nich kompletną klapą. 

Faworytami są Rosjanie (@1.30), ale można spodziewać się, że Jastrzębie nie odpuści, bo przecież nie ma totalnie nic do stracenia, dzięki czemu wywalczy seta i pokryje handicap +2.5 seta (@1.60) oraz obie ekipy przekroczą 160 punktów (@1.60).

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!